– Co ty mówisz? Dlaczego?
– Wyobraź sobie, że miała do mnie pretensje, bo u ciebie na parapetówie coś z nią było, a potem poszedłem spać do innego pokoju.
– No i z tego powodu koniec? Weź jej kup kwiatka, pogadajcie, wszystko się ułoży.
– Eee… problem w tym, że mnie w ogóle nie było na twojej parapetówie!