Wskazują na zamek i pytają:
– Czy to pan mieszka w tym zamczysku?
– Tak, to moje miejsce.
– A czy nie straszy tam przypadkiem?
– Duchów brak, bo wciąż jestem kawalerem.
Krótkie
Ostatnie treści
-
-
Hrabia zamierzać wyjechać na wojnę:
– Janie, oto klucz do pasa cnoty hrabiny. Twoim zadaniem jest pilnować zarówno klucza, jak i hrabiny!
– Rozumiem hrabio.
Gdy hrabia odjechał, po dziesięciu minutach Jan go dogonił:
– Hrabio, ten klucz nie pasuje! -
Idą sobie dresiarze nocą:
Po chwili jeden zatrzymuje sie, podnosi coś i mówi: -zobacz to jest gó…. -no całe szczęście, że nie wszedłeś…
-
Do sklepu motoryzacyjnego wchodzi dresiarz:
– Macie łańcuch do jawy? – Niestety nie. Mamy tylko do emzetki. – Niech będzie – Ale on nie pasuje do jawy! – Nie szkodzi, po meczu i tak wszystko mi jedno, czym biję!
-
-
-
Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta
trzymając w ręku wielki sopel lodu przypominający maczugę. Syn właściciela jaskini krzyczy:
– Tata! Patrz! Duch!
– To nie duch, synku, to nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej. -
Spotykają się dwaj jaskiniowcy.
– Siemasz, australopitek!
– Nie jestem australopitek, tylko jestem neandertalczyk!
– Facet! Wielce żeś zważniał przez ten milion lat! -
Dwie blondynki marzyły o wpisie do Księgi Guinnessa.
Jedna wpadła na pewien pomysł:
– Lecimy na słońce! Co ty na to?
Druga mówi:
– Przecież się spalimy.
– Głupia jesteś! Polecimy w nocy… -
Dwie blondynki biorą wspólny prysznic:
– Daj mi tamten szampon.
– Przecież butelka jest obok ciebie.
-Wiem ale chce tamten bo ten jest do suchych a ja mam mokre włosy… -
-
Ile wynosi rozpiętość skrzydeł bociana?
– Około trzech metrów.
– A ile wynosi gdy leci nad Wąchockiem?
– Połowę z tego bo jednym skrzydłem zasłania oczy.