Po chwili jeden zatrzymuje sie, podnosi coś i mówi: -zobacz to jest gó…. -no całe szczęście, że nie wszedłeś…
Krótkie
Ostatnie treści
-
-
Do sklepu motoryzacyjnego wchodzi dresiarz:
– Macie łańcuch do jawy? – Niestety nie. Mamy tylko do emzetki. – Niech będzie – Ale on nie pasuje do jawy! – Nie szkodzi, po meczu i tak wszystko mi jedno, czym biję!
-
-
-
Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta
trzymając w ręku wielki sopel lodu przypominający maczugę. Syn właściciela jaskini krzyczy:
– Tata! Patrz! Duch!
– To nie duch, synku, to nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej. -
Spotykają się dwaj jaskiniowcy.
– Siemasz, australopitek!
– Nie jestem australopitek, tylko jestem neandertalczyk!
– Facet! Wielce żeś zważniał przez ten milion lat! -
Dwie blondynki marzyły o wpisie do Księgi Guinnessa.
Jedna wpadła na pewien pomysł:
– Lecimy na słońce! Co ty na to?
Druga mówi:
– Przecież się spalimy.
– Głupia jesteś! Polecimy w nocy… -
Dwie blondynki biorą wspólny prysznic:
– Daj mi tamten szampon.
– Przecież butelka jest obok ciebie.
-Wiem ale chce tamten bo ten jest do suchych a ja mam mokre włosy… -
-
Ile wynosi rozpiętość skrzydeł bociana?
– Około trzech metrów.
– A ile wynosi gdy leci nad Wąchockiem?
– Połowę z tego bo jednym skrzydłem zasłania oczy. -
-Wiecie jak wygląda najdłuższa świnia na świecie, którą wyhodowano w Wąchocku?
– Ma aż cztery metry! (metr świni i trzy metry ogona) – A jak tego dokonano?
– Przywiązali ją za ogon i codziennie oddali korytko o parenaście centymetrów. -
Gdzie znajdował się najbardziej agresywny pies w Polsce?
-W Wąchocku, u sołtysa tej wsi. Jak pies zdechł to jeszcze przez tydzień łańcuch szczekał.