Ostatnie treści

  • Niedźwiadek kupił sobie motocykl

    Zadowolony niedźwiedź jechał przez las, gdy nagle spotkał zająca.
    Hej, zajączku, chcesz się przejechać? – zapytał.
    – Jasne, czemu nie! – odpowiedział zając.
    – Wskakuj.
    Ruszyli przez las, rozpędzając się z 40, potem 50, 60 km/h. Nagle niedźwiedź poczuł mocny uścisk i wilgoć. Spojrzał na zająca i zapytał:
    – Ty, zając, zlałeś się ze strachu?
    Zając ze spuszczoną głową odparł:
    – Tak, bałem się, bo jechałeś za szybko.
    Postanowił się zemścić. Pożyczył pieniądze i kupił szybszy motor. Szukał niedźwiedzia, aż w końcu go znalazł.
    – No to, niedźwiedziu, chcesz się przejechać?
    – No pewnie.
    Ruszyli przez las, rozpędzając się od 40 do 80 km/h. Nagle zając poczuł silny uścisk i wilgoć. Z uśmiechem zapytał niedźwiedzia:
    – Ty, niedźwiedziu, zlałeś się ze strachu?
    Niedźwiedź spuścił głowę i przyznał:
    – Tak, bałem się, bo jechałeś bardzo szybko.
    Zając zadowolony odparł:
    – No to zaraz się zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca!

  • Wraca facet pijany z imprezki i spotyka pana Kazia, listonosza:

    – Dzień dobry, panie Kaziu!
    – Witam serdecznie, widzę, że noc była ciężka.
    – Rzeczywiście, panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami i graliśmy w grę „Kto ja jestem”.
    – A na czym ona polega?
    – Facet zakłada duże prześcieradło z otworem, przez który wystaje „mały”, a kobiety muszą zgadnąć, kto się pod nim kryje, tylko na podstawie dotyku.
    – Szkoda, że mnie tam nie było.
    – No, nie jestem pewien, panie Kaziu… Kilka razy padło pana imię…

  • Mama każe Zosi, żeby jej kupiła w sklepie biustonosz:

    Zosia przewróciła się podczas biegu i zapomniała, co miała kupić.
    Biegnąc, woła:
    – Listonosz! Listonosz!
    Wbiegła do sklepu i zapytała głośno, czy jest tu listonosz.
    Sprzedawczyni odpowiedziała, że nie ma i kazała jej iść na pocztę.
    Na poczcie Zosia znowu pyta: – Czy jest tu listonosz?
    -A o jakiego chodzi? – zapytano ją.
    – O takiego, który dobrze leży na mojej mamie.

  • Jasio mówi do taty:

    – Tato, powiem ci, co mówi pan w mundurze do mamy, która przychodzi tu codziennie rano, ale musisz dać mi 10 złotych.
    Ojciec chwilę się zastanawia, po czym wyciąga z kieszeni banknot.
    – No dobrze, mów. Co on mówi?
    „Dzień dobry, poczta dla pani.”