-Państwa dzieci są uzdolnione muzycznie!
-Dlaczego? pyta się mama Jasia.
-Bo codziennie mi grają na nerwach!
-
-
Małżonek dzwoni do biura swojej żony, blondynki:
– Kochanie!– wróciłem już do domu ale tragedia straszna! Mamusia twoja weszła na konar, który się złamał i zginęła…
Blond małżonka:
– Daj spokój… A pod drzewem patrzeliście? -
Siedzą blondynki i przeglądają kalendarz:
– Patrz! Jutro Maksymilian ma imieniny. Znamy jakiegoś Maxa?
– Tak, Ibuproma. -
Skonsternowany Jasiek pyta mamy:
– Mamusiu, czy wy mnie planowaliście?
– Mam zdziwiona mówi: ojca swoje zapytaj.
– Ale jakiego ojca?
– No, właśnie… -
Rozmowa dwóch grabarzy w pracy:
– Piękna pogoda, stabilne ciśnienie, co nie?
na sercowców ani cukrzyków nie ma co liczyć…
– Zgadzam się – mówi drugi – martwy sezon… -
-
Lokalny dziennikarz pyta mężczyznę:
– Co dostał Pan takiego na Święta?
– A no potomstwo.
– Gratulacje! Musi być Pan szczęśliwy?
– Nie do końca…
– A dlaczego?
– Żona złożyła w prezencie z sąsiadem… -
Żona miała w planach przygotować wyjątkową kolację, wysłała męża po ślimaki do sklepu:
Mąż poszedł, jednak po drodze spotkał piękną znajomą i spędził z nią całą noc. Wrócił rano, na progu mieszkania wysypuje ślimaki. Otwiera drzwi i głośno woła:
– No, nareszcie w domu! -
Idą dwaj policjanci. Nagle jeden znalazł lusterko i chwali się:
– Zobacz, moje zdjęcie.
– Daj zobaczyć – mówi drugi.
– Nie bo to jest moje zdjęcia! – powiedział wkurzony.
Pierwszy policjant schował lusterko do kieszeni i poszedł z nim do domu. Przyszedł do domu. Córeczka zagląda do kieszeni ojca i i woła mamę:
– Mamo! A tata ma w kieszeni zdjęcie jakiejś laski!
Mama wkurzona przybiegła, patrzy:
– Co ty. To tylko jakieś stare brzydko babsko. -
-
Żona wyjechała w delegację. Zostawiła mężowi karteczki:
Wieczorem mąż wkłada garnitur, patrzy a w kieszonce od garnituru karteczka.
– A Ty pijaku gdzie leziesz? -
Mąż dowiedział się o nowym kosmetyku. Pobiegł do żony i mówi:
– Ej, wiesz, że wynaleziono kosmetyk, który jest w stanie wszystkie kobiety upiększyć?
– Oczywiście, że wiem. Przecież go używam…
– Od początku czułem, że jest z nim coś nie tak… -
Kobieta spędza miło czas z kochankiem:
Nagle rozlega na cały dom dzwonek:
– Osz kurde! – krzyczy kobieta. – To mój mąż! Chowaj się w łazience!
Kochanek chowa się, kobieta otwiera drzwi. A tu drugi kochanek. Idą do łóżka z tym drugim. Po kilku minutach znów dzwonek do drzwi.
– Och, teraz to już na pewno mój mąż! Schowaj się w kuchni, szybko!
Kobieta otwiera, wchodzi trzeci kochanek. Ledwo zdążyli się rozebrać, rozlega się kolejny dzwonek.
– Teraz to na pewno mój mąż! Schowaj się gdziekolwiek!
Otwiera drzwi i tym razem wita męża. Małżonkowie idą do sypialni, kiedy z kuchni wychodzi pierwszy kochanek.
– Szanowna Pani, zlew przetkany. Do widzenia – i wychodzi.
Z łazienki wychodzi po chwili drugi kochanek:
– Spłuczka naprawiona, delikatnie z kranem – i wychodzi.
Mąż z żoną skupiają się na sobie, gdy nagle zbroja stojąca dotąd w kącie wychodzi na środek pokoju i pyta:
– Przepraszam, na Grunwald którędy? -
Blondynka zapisała się na teleturniej. Pada pierwsze pytanie:
– Proszę wskazać Morze Czarne!
Cisza. Prowadzący wydaje blondynce prostsze polecenie:
– Niech mi Pani wskaże Morze Czerwone na mapie.
Blondynka się wkurzyła i mówi:
– No wie pan co.. Na mapie przecież wszystkie morza są niebieskie. -
Tata przychodzi do pokoju Jasia i pyta go:
– Jasiu, pamiętasz jak kupiliśmy Ci z mamą złote rybki? Gdzie one są?
– Przerobione na sztabki!