Ostatnie treści

  • W domu spokojnej starości, podczas porannej herbaty, toczyła się rozmowa:

    – Wiecie, mam już tak słabe ręce, że ledwo trzymam tę filiżankę.
    – A ja mam tak słaby wzrok, że nawet filiżanki nie dostrzegam.
    – No właśnie, ja też. Nie mam pojęcia, na kogo ostatnio głosowałem, bo nazwisk na karcie nie widziałem.
    – Co? Mów głośniej…
    – A ja z kolei mam taki reumatyzm, że nawet nie mogę się do was odwrócić.
    – Ja to mam problemy z ciśnieniem. Zaraz po wstaniu kręci mi się w głowie i nie mogę zrobić ani kroku.
    – Serio? Ja mogę chodzić, ale nigdy nie pamiętam, dokąd właściwie zmierzałem.
    – Ech, taka cena naszego podeszłego wieku.
    – Ale nie jest tak źle, panowie – przynajmniej wciąż mamy prawo jazdy.

  • W domu spokojnej starości przy stole siedziały cztery babcie, gdy nagle zjawił się dziadek.

    Jedna z nich oznajmiła:
    – Dokładnie powiemy ci, ile masz lat.
    Staruszek odpowiedział z uśmiechem:
    – Wy, zwariowane babcie, tego nie możecie wiedzieć.
    Druga z nich jednak zawołała:
    – Tak jest! Poznamy twój wiek, ale musisz najpierw zdjąć spodnie!
    Zaintrygowany dziadek, ciekaw jak babcie mogą być takie pewne, zdjął spodnie. Kobiety utworzyły wokół niego krąg, tańcząc i podskakując, a następnie chórem wykrzyknęły:
    – Stary dziadku, masz osiemdziesiąt sześć lat!
    Z opuszczonymi spodniami dziadek zapytał:
    – Jak, do diabła, to odkryłyście?
    Śmiejąc się ze łzami w oczach, babcie odpowiedziały chórem:
    – Byłyśmy przecież wczoraj na twoich urodzinach!

  • Lokalny listonosz przechodzi na emeryturę.

    -Wszyscy mieszkańcy okolicznych domów postanowili, że to będzie ostatni raz, gdy listonosz będzie chodził od drzwi do drzwi, a tym razem tylko po to, by odebrać podarunki za swoją wieloletnią pracę.
    -Pierwsze drzwi otworzyły się, a on otrzymał fantastyczny zestaw wędkarski, co wywołało u niego ogromną radość.
    -Pod kolejnymi drzwiami dostał bilet na Hawaje – nasz listonosz był zachwycony.
    -Przy trzecich drzwiach powitała go piękna blondynka, która zalotnie mrugając, zaprosiła go do swojego łóżka i spełniła przez całą noc jego najskrytsze pragnienia.
    marzenia se*ualne listonosza.
    -Rano przyniosła mu do łóżka wyśmienite śniadanie. Listonosz był wniebowzięty.
    Kiedy urocza blondynka nalała mu kawę, zauważył pod szklanką ukrytego dolara. Zaciekawiony zapytał:
    – Noc była cudowna, śniadanie też, ale czemu ten dolar?
    Ona przewróciła oczami i odpowiedziała:
    – Wczoraj wieczorem zapytałam mojego męża, co powinnam ci dać za twoją długoletnią służbę. On odparł:
    „Pieprz go, daj mu dolara.”
    A to śniadanie – to już mój pomysł.

  • Babcia kupiła sobie papugę.

    Papuga ciągle pyskowała i obrzucała ją wyzwiskami:
    Ty jędzowata!
    Babcia zadzwoniła do sklepu zoologicznego i zapytała: – Co zrobić, gdy papuga, którą kupiłam, używa brzydkich słów?
    – Jak to co? Zamknąć ją na pół godziny w zamrażarce!
    Babcia zastosowała się do rady. Po trzydziestu minutach wypuściła ptaka i zapytała:
    – No i co, nauczyłaś się być grzeczna?
    – Tak, tak! Już nigdy nie będę! Ale… ty jędzowata, a za co siedzi kurczak?

  • Przychodzi dziadziuś do ubezpieczalni i mówi:

    – Chciałbym wykupić ubezpieczenie na życie.
    – A ile pan ma lat?
    – Dziewięćdziesiąt pięć.
    – To już za późno, niestety ale nie mogę pana ubezpieczyć.
    – To się ojciec zmartwi.
    – To pan ma ojca?
    – Tak. A co?
    – A ile ma lat?
    – Sto cztery.
    – To przyjdź jutro z ojcem.
    – To mój dziadek się ucieszy!
    – Pan ma dziadka?
    – Tak. A co?
    – A ile ma lat?
    – Sto trzydzieści dwa.
    – To proszę przyjść jutro z ojcem i dziadkiem!
    – Jutro nie mogę!
    – Dlaczego?
    – Dziadek się żeni.
    – Naprawdę? W tym wieku?
    – Nie, nie chce, ale musi …