ŚmiechłemŚmiechłem Co to jest?Co to jest?

Najlepszy humor na wakacje – wyjazd w góry

Najlepszy humor na wakacje - wyjazd w góry

Cześć! Przygotowaliśmy dla was kawały, dowcipy związane z tematyką wyjazdu w góry. Domek w górach, domek w gorach – Kto nie marzył o takim wyjeździe, w końcu domki w gorach, noclegi w górach to oderwanie od dnia codziennego. Przed wyjazdem w góry upewnij się, że masz dobry humor 🙂

1.Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec.
– Dokąd je prowadzicie?
– Do domu. Będę je hodował.
– Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać?
– W mojej izbie.
– Toż to straszny smród.
– Cóż, będą się musiały przyzwyczaić.

2.Baca rozmawia z turysta:
– Zabiłem wczoraj 10 cmów – mówi baca.
– Ciem – poprawia turysta. – Kapciem.

3.Baco, czy pokażecie nam Giewont? – pytają turyści.
– Jo. Widzita ta pierwsza górka?
– Tak.
– To nie je Giewont. A widzita ta druga górka?
– Tak.
– To tyz nie je Giewont. A widzita ta trzecia górka?
– Nie.
– To je Giewont.

4.Właściciel gospodarstwa agroturystycznego zwraca się do turysty:
– Tutaj co rano będzie pana budziło pianie koguta.
– To niech go Pan nastawi na dziesiątą!

5.Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłej pary:
– Urlop?
– Tak…
– A dzieci państwo posiadają?
– Posiadają…
– A to tym razem państwo nie zabrali?
– Nie zabrali…
– Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
– Tak…
– A kto został z dziećmi?
– Żona.

6.Turysta pyta się górala:
– Baco czemu ciągniecie ten łańcuch?
– A co, mam go pchać?!

7.- Stasek, cy twoj konicek kurzy fajkę?
– Nie.
– No, to ci się szopa pali.

8.Rzecz się dzieje w górach. Siedzą turyści przy ognisku, popijają tatrzańską naleweczkę, przyjemny klimat, ognia pilnuje baca.
– Baco, a opowiedzcie nam jakąś historię, co by było raźniej i jeszcze przyjemniej.
– Ano mogę opowiedzieć, a radosna ma być czy smutną wolicie?
– Jasne, że radosną.
Baca namyślił się chwilę i ochoczo rozpoczął:
– Kiedyś żeśmy z juhasami owieczki na hali wypasali. Pasły się pasły, myśmy trochę popili na polanie i nam się jedna owieczka zgubiła. Szukaliśmy, szukaliśmy aż się wreszcie zguba znalazła i z tej radości żeśmy ją wszyscy jak jeden wyruchali.
Turyści spojrzeli jeden na drugiego z obrzydzeniem w oczach, po czym jeden z nich nieśmiało zapytał:
– Baco, a może jest jakaś inna radosna historia?
– Ano jest i inna. Kiedyś żeśmy z juhasami barany na hali wypasali i ni się obejrzeli, a jeden baran nam się zgubił. Godzinami żeśmy go szukali, ale wreszcie zgubę odnaleźli. No i z tej radości żeśmy go wszyscy wyruchali jeden po drugim.
– Nie no baco, to ma być radosna historia?! To może jakaś smutna jest?
– Ano jest i smutna – kiedyś to ja się zgubiłem.

9.W Morskim Oku w przerębli kąpie się baca.
– Baco, nie zimno wam? – pytają się turysci.
– Ni.
– Ciepło?
– Ni.
– A jak wam jest?
– Jędrzej.

10.Pewien turysta zabłądził w górach, tracił już nadzieję, gdy zobaczył jakieś światła, a dalej góralską chałupę.
– Jestem uratowany, zapłacę im, dadzą mi coś zjeść, napoją mnie, przenocują. – pomyślał turysta i wszedł do środka. Patrzy na zapiecku leżą nieruchomo Bacowa i Baca.
– Dobry wieczór, zabłądziłem, jestem głodny, chce mi się pić, zapłacę wam – powiedział turysta.
Cisza.
– Chciałbym coś zjeść, jestem głodny. – powtórzył.
Znowu cisza.
Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wziął to co leżało na stole i zjadł.
– Chciałbym się czegoś napić. – powiedział, już zdenerwowany, turysta.
Gdy po raz kolejny odpowiedziała mu cisza wypił co było na stole, przeleciał Bacową i wychodząc rzekł:
– Co za popieprzeni ludzie!
Po jego wyjściu w bacówce panowała nadal cisza. W pewnym momencie Bacowa nie wytrzymała i kichnęła. Baca na to:
– Przegrałaś. – gasisz światło.

Strona głównaInne tekstyKawałyDarmowy gryMemyŚmieszne ObrazkiZagadki

Co myślisz?

Dwaj starsi panowie siedzą na ławce w parku i jeden pyta drugiego:

Edek, Tadek i ich żony pojechali na camping.