– Trenerze, dzisiaj to ja muszę pokazać klasę.
– A dlaczego?
– Bo na trybunie siedzi moja teściowa.
– Eeee! Chłopie! Nie dasz rady – nie dorzucisz.
Krótkie
Ostatnie treści
-
-
Pijany facet okrada bank w Nowym Yorku i wychodzi na ulicę.
Przechodzący gościu chce zawołać policję i krzyczy po angielsku:
– Police, police!
A złodziej odpowiada:
– Nie dziękuje, nie potrzebuje pomocy. Sam se police. -
Podsądny opuszcza salę rozpraw.
– Ile ci dali? – pyta się kolega.
– Trzy niedziele.
– To mało.
– Ale palmowe. -
Dzwoni telefon.
– Sklep obuwniczy, słucham.
– Ojej! Przepraszam pomyliłem numery.
– Nic nie szkodzi! Proszę przyjść to wymienimy. -
Mąż pracujący w fabryce chipsów mówi do żony:
– Wiesz kochanie, poczułem dziś wielką ochotę żeby zaaplikować swojego wiesz… w obieraczkę do ziemniaków.
– Mam nadzieję, że tego nie zrobiłeś.
– Zrobiłem…
– O mój Boże, coś się stało?
– Zwolnili ją. -
Kowalski opowiada koledze wrażenia ze swojego pierwszego polowania.
– Siedziałem na drzewie i czekałem na jelenia. Nagle gałąź złamała się pode mną i wpadłem w błoto.
– Głęboko? – pyta współczująco kolega.
– Po kolana.
– E, to nic strasznego.
– Tak, ale wpadłem głową w dół. -
Lekarz do pacjentki, opisując jej stan zdrowotny:
– Przepraszam ale ma Pani nadwagę.
– Cóż, w mojej sprawie chciałabym poznać jeszcze jedną opinię…
– Nie jest też Pani absolutnie w moim guście. -
-
Jest Pan już całkowicie normalny – żegna psychiatra pacjenta opuszczającego szpital po długiej kuracji.
– Cóż to? Nie cieszy się Pan?
– A z czego mam się cieszyć, doktorze? Trzy lata temu byłem Napoleonem, a dziś jestem nikim. -
-
Adwokat pyta więźnia:
– Jak się pan czuje w więzieniu?
– Nooo… Pobyt w więzieniu ma swoje plusy. Nie muszę na przykład wstawać w nocy i sprawdzać, czy nie zapomniałem zamknąć drzwi wejściowych. -