– Panie doktorze, żona wyjechała tydzień temu do sanatorium, więc sam zajmuję się naszym maluchem.
Kąpię go, przebieram, wychodzimy codziennie na spacer… a on w tym czasie schudł już siedem kilo. Co się dzieje?
Lekarz patrzy i pyta:
– A czym pan go żywi?
– Kurczę… wiedziałem, że o czymś zapomniałem!
Kawały O Małżeństwie
Ostatnie treści
-
-
Dwóch kumpli popija sobie przy kieliszku:
– Wiesz, chyba rozwiodę się z moją.
– A co się dzieje?
– Cały czas mi gdera, non stop to samo od miesięcy.
– No i o co się tak czepia?
– Że mam w końcu wyrzucić tę choinkę… a przecież święta skończyły się w styczniu. -
Leżą razem w łóżku, chłopak pyta dziewczynę:
– A ilu miałaś facetów przede mną?
– Noo… chyba czterech.
– To w sumie niewiele.
– Ojej, przepraszam, pomyłka! Zapomniałam doliczyć jeszcze paru… właściwie trzynastu! -
Doszły mnie słuchy, że się rozstałaś z mężem.
– Prawda, bo obchodził się ze mną jak z psem.
– Co masz na myśli?
– Oczekiwał, żebym była lojalna! -
Żona delikatnie pyta męża:
– Mężu, czy ty uważasz, że jestem głupia?
– Nie. Ale jest szansa, że się mylę. -
W barze gadają dwaj kumple.
– Stary, kogo ty wczoraj przytargałeś? Zwykle masz przy sobie same misski, a tej to bym nawet kijem nie tknął! Co ci strzeliło do głowy?
– Rocznica ślubu. -
Dwóch kumpli gada przy piwie.
– Wiesz co, ja z żoną mam idealny układ na udane małżeństwo.
– Serio? I co robicie?
– Dwa razy w tygodniu wychodzimy – romantyczna knajpka, kolacja przy świecach, winko, a potem dzika namiętność…
– Brzmi jak bajka!
– No, żona chodzi w środy, ja w soboty. -
Pukanie do drzwi. Kobieta otwiera, a na progu stoi nieznajomy facet i pyta:
– Przepraszam, czy posiada pani… kobiece wyposażenie?
– Ty bezczelny gburze! – krzyczy oburzona i trzaska drzwiami.
Następnego dnia – znów pukanie, ten sam facet, to samo pytanie.
Trzeciego dnia kobieta już nie wytrzymuje i opowiada wszystko mężowi.
– Spokojnie, kochanie – mówi mąż. – Jutro mam wolne, schowam się i zobaczymy, co to za typ.
Następnego ranka, punkt dziewiąta, znów pukanie. Mąż przyczajony za drzwiami, żona otwiera. Ten sam gość z uśmiechem:
– Dzień dobry, czy ma pani to, co myślę?
Żona zerka na męża – ten daje znak głową, by przytaknęła.
– Mam.
– Świetnie! To niech pani da swojemu mężowi, bo przychodzi do mojej żony co wieczór! -
Synek wpada do pokoju i zastaje mamę w niedwuznacznej sytuacji.
– Kochanie, proszę… tu masz 50 zł, tylko nikomu nie mów, dobrze?
– Za 50 to możesz komuś innemu to mówić.
– Co ty wygadujesz?!
– Tato płaci dwa razy tyle! -
Co powiesz na romantyczną kolację dziś wieczorem u mnie? Powiedzmy… 19:00?
– Brzmi cudownie! Będę równo o 19:00.
– Świetnie. Tylko wpadnij o 17:00 – ktoś musi to ugotować. -
Na początku uwielbiała w nim to, że był cichy, cierpliwy i nigdy niczego od niej nie oczekiwał.
Kilka lat później właśnie za to go zostawiła – bo był cichy, cierpliwy i nigdy niczego od niej nie oczekiwał.
-
Kumpel chwali się tatuażem:
– Zrobiłem zarąbistą dziarkę na tyłku!
– Pokaż!
– Ale nie sobie, tylko ukochanej.
– Aaa… to widziałem.