– Patrz, teraz będzie show! – szepcze jeden.
Podbiega do pana młodego i wrzeszczy:
– Tato! Tato!
Kawały O Małżeństwie
Ostatnie treści
-
-
Żona odwiedza męża w więzieniu i po spotkaniu idzie do naczelnika:
– Panie naczelniku, mój mąż jest wykończony! Może by mu pan dał coś lżejszego do roboty?
– Ależ proszę pani, on ma najspokojniejszą posadę w całym zakładzie – siedzi w bibliotece i tylko karty wydaje!
– No właśnie! A w nocy jeszcze kopie jakiś tunel! -
Facet zabawiał się z kochanką, gdy nagle usłyszał, że na podjazd wjeżdża samochód jej męża.
Bez zastanowienia złapał ubranie i wyskoczył przez okno – akurat w ulewny deszcz.
Na ulicy akurat trwał maraton, więc żeby się nie wyróżniać, dołączył do biegu. Po chwili jeden z biegaczy pyta zdziwiony:
– Ty zawsze biegasz na golasa?
– Jasne! Czuję się wtedy wolny, a deszcz przyjemnie chłodzi – odpowiada facet.
– A ubranie pod pachą po co niesiesz?
– Żeby po biegu mieć świeże ciuchy.
– A ta preze**atywa?
– Na wszelki wypadek… jakby zaczęło padać! -
Facet wchodzi do sklepu monopolowego i mówi:
– Poproszę coś porządnego, bo dziś 25. rocznica ślubu.
Sprzedawca spogląda na półki, potem na klienta i pyta z powagą:
– To ma być na toast… czy na amnezję? -
Żona wypytuje napitego męża:
– Gdzieś ty się podziewał całą noc?!
– Byłem na weselu kumpla… oj, tak się nachlaliśmy, że nie uwierzysz, jak było wesoło!
– A niby czemu mam nie uwierzyć?
– No, umiesz to sobie wyobrazić?
– Patrząc na ciebie w sukni ślubnej i z welonem na głowie… o, aż za dobrze! -
Zaciekawiona żonka pyta męża:
– Kochanie, a co to właściwie znaczy „konsternacja”?
Mąż, odkładając gazetę, odpowiada:
– Wyobraź sobie, że wracasz wcześniej do domu, a ja siedzę tutaj z inną kobietą. Twoja reakcja – to właśnie konsternacja.
– Aha… – kiwa głową żona i wraca do swoich zajęć. Po chwili wpada z powrotem i pyta:
– To znaczy, że gdybyś to ty wrócił wcześniej, a ja byłabym tu z innym facetem, to też konsternacja?
Mąż szybko:
– Nie, skarbie! To nie mylimy konsternacji z kure****m -
Żona wyrzuca mężowi:
– Ty w ogóle o mnie nie dbasz! Cały czas tylko sport w głowie. Nawet rocznicy ślubu nie pamiętasz!
– Ależ pamiętam, skarbie.
– Naprawdę?
– Oczywiście! To było tego samego dnia, gdy Polska zdobyła złoto w siatkówce. -
Żona mówi z entuzjazmem do męża:
– Kochanie, za chwilę będzie nas troje!
– Cudownie! – ucieszył się mąż. – Byłaś już u lekarza? To chłopiec czy dziewczynka?
– Oj, naiwniaczku… moi rodzice się rozstali i mamusia wprowadza się do nas. -
Żona pyta męża:
– Dlaczego siedziałeś w łazience prawie godzinę?
– Relaksowałem się w kąpieli z bąbelkami.
– Ale przecież nie mamy jacuzzi!
– No… ale mieliśmy grochówkę. -
Pod porodówką krąży zdenerwowany mąż i woła do żony, która wygląda z okna trzeciego piętra:
– Już po wszystkim?
– Już!
– No to kto? Synek czy córeczka?
– Synek.
– A do kogo podobny?
Na to żona macha ręką:
– Daj spokój, i tak go nie kojarzysz! -
Skarbie, masz jakieś ukryte fantazje erotyczne?
– Mam.
– No to zdradź mi.
– Wyobrażam sobie, że kocham się pod palmami na rajskiej wyspie… noc, szum oceanu, gwiazdy nad głową, zapach kwiatów, wino we krwi…
– A ja? Jestem na górze czy na dole?
– Ty? Ty zostałaś w domu. -
Żona woła męża z sypialni zalotnym głosem:
– Kochanie, chodź szybciej, bo zacznę beze ciebie!
– Co ty opowiadasz?!
– Dokładnie tak, jak zawsze kończę.