-Spójrz, kochanie, śnieg pada. Pamiętasz, jak zimą zrobiłam ci na mrozie dobrze? -Nie przypominam sobie, Grażyno.
-No, to było w krzakach… z połykiem.
-Naprawdę nie pamiętam.
-Twój mały najpierw był taki malutki, a później rósł i rósł…
-Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Kiedy to się wydarzyło?
-Jak Jaruzelski ogłosił stan wojenny. W 1981 roku.
-Taaaa…Wtedy to ja byłem w wojsku, Grażyno. W Supraślu, ku**a!
Kawały O Małżeństwie
Ostatnie treści
-
-
Kowalski zwierza się swojemu kumplowi:
-Wiesz co, zauważyłem, że kawa wywołuje agresję.
-Serio? Jak to?
-No bo wczoraj w barze wypiłem jedenaście piw, a żona w domu tylko dwie kawy. Nie uwierzysz, jaka była wkurzona, jak wróciłem… -
Żona wbiega do szpitala i pyta:
– Mojego męża przejechał walec, w którym on leży pokoju?!
A lekarz odpowiada:
– Pięć, sześć i siedem. -
Ostro zawiany mąż wraca do domu.
Żona od progu krzyczy:
– Gdzie byłeś moczymordo?!
– Na cmentarzu.
– A kto umarł?!
– Nie uwierzysz, tam wszyscy umarli… -
Tatusiu, czy Ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od Ciebie?
– Chyba żartujesz?
– Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie piętnaście kilometrów! -
Mąż żoną w kuchni, przygotowują śniadanie.
On kroi chleb, ona nastawia jajka. Nagle żona mówi do męża:
– Zajmij się prosze mną w tym momencie!
Facet zbaraniał (bo nigdy tak nie robiła), uznał, że to najpiękniejszy dzień w jego życiu.
Bawili się na kuchennym blacie i wszystko się zaczęło.
Po wszystkim żona podziękowała i wróciła do gotowanych jajek.
Mąż, wciąż zszokowany zapytał:
– Kochanie, czemu nie robimy tego częściej?
Na to ona:
– Po prostu, minutnik się zepsuł. -
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat.
Włamywacz wkrada się do domu, przeszukuje go w poszukiwaniu gotówki i broni, ale zamiast tego znajduje młodą parę w łóżku. Nakazuje mężczyźnie wstać i przywiązuje go do krzesła. Następnie podchodzi do kobiety, by przywiązać ją do łóżka, ale w trakcie tego całuje ją w szyję. Potem wstaje i kieruje się do łazienki. Gdy tylko znika, mąż szepcze do żony:
– Słuchaj, ten gość to pewnie uciekinier z więzienia. Spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził lata za kratami i nie widział kobiety od wieków. Widziałem, jak cię całował. Jeśli będzie chciał seksu, nie stawiaj oporu, nie protestuj, po prostu go zadowól. Ten facet jest niebezpieczny – jeśli się wścieknie, może nas zabić. Bądź dzielna, skarbie. Kocham cię.
Na to jego żona:
– On mnie nie całował w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że woli mężczyzn i że jesteś naprawdę przystojny. Spytał, czy mamy wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie. Ja też cię kocham. -
-
-
Gada dwóch kumpli: słyszałem, że urodził ci się syn! I co, podobny do ciebie?
– Nie.
– A do żony?
– Nie.
– A do kogo?
– A, co ci będę godoł. I tak go nie znosz. -
-
Kowalski chce kupić dla żony prezent.
Dlatego wybiera w sklepie, patrzy na ceny i nie może się na nic zdecydować. Prosi o pomoc obserwującą go ekspedientkę.
– Przepraszam bardzo, gdyby pani była moją żoną, to co by pani wybrała?
– Innego męża. – odpowiada sprzedawczyni.