Wyłącz ostrzeżenia NSFW które odnoszą się do treści uznawanych za nieodpowiednie w miejscu pracy (Not Suitable For Work).

Włącz ciemny motyw, który jest przyjemnieszy dla oczu podczas nocy.

Włącz jasny motyw, który jest przyjemniejszy dla oczu podczas dnia.

  • Pani na lekcji pyta dzieci:

    –Jak sobie wyobrażacie św. Mikołaja?
    Dzieci odpowiadają, że jako starszego grubszego pana.
    Pani pyta o to samo Jasia.
    Jasio odpowiada:
    –Ja wyobrażam sobie Mikołaja jako
    starszego grubszego pana z dużą DUPĄ.
    – A dlaczego?
    – Bo mój tata powiedział, że gówno pod choinkę dostanę!

  • Przychodzi facet do sklepu i prosi o pączka.

    Zjada dżem, a resztę pączka wyrzuca. Następnego dnia znów przychodzi i prosi o 10 pączków. Znów zjada dżem, a resztę wyrzuca. I tak codziennie i coraz więcej pączków kupuje. Raz przychodzi, kupuje 1000 pączków, zjada dżem i wyrzuca resztę.
    Sprzedawca pyta:
    – A to pan jest motocyklistą?
    – Tak, a skąd pan wie?
    – No bo motocykl stoi przed sklepem.

  • Trzej koledzy naradzają się przed wspólnym wyjazdem na polowanie

    – A więc wyjeżdżamy jutro o piątej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynkę piwa.
    – A może dwie?
    – Ostatnio, jak wzięliśmy dwie, zastrzeliliśmy psa.
    – No to psów nie weźmiemy.
    – Dobra, a więc wyruszamy o piątej. Psów nie bierzemy. Zabieramy ze sobą strzelby i dwie skrzynki piwa.
    – A może trzy?
    – Czy nie pamiętasz, że kiedyś, jak wzięliśmy trzy, to ty sam oberwałeś w nogę?
    – Możemy nie brać broni!
    – W porządku. Wyjazd o piątej. Psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.
    – A może weźmiemy jednak cztery?
    – Jak wzięliśmy kiedyś cztery, Mietek, wychodząc z samochodu, przewrócił się i złamał sobie rękę!
    – Ale przecież możemy nie wychodzić z samochodu!
    – Zgoda. Więc podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piątej rano. Broni i psów nie bierzemy, bierzemy cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy.

  • Wchodzi pijany gościu w nocy do domu i wrzeszczy:

    – Ku*wa, wróciłem!
    Przewraca się w przedpokoju, rumor jak na wojnie, doczołguje się do sypianli cały czas bluźniąc.
    – Wróciłem, ku*wa! – drze się głośno już w sypialni, po czym pada na łóżko w ubraniu.
    A przed snem jedna błoga myśl przemyka mu przez głowę:
    – Ale za*ebiście jest być kawalerem i mieszkać samemu…

  • Dwóch wariatów kąpie się nad rzeką:

    Nagle jeden z nich zauważa pływające zwłoki:
    – O rany, trzeba mu zrobić sztuczne oddychanie!
    Wyciągnął rurkę i wsadził ją trupowi w tyłek, po chwili zmęczył się i mówi do drugiego:
    – Teraz ty.
    – Wiesz co, brzydzę się po tobie.
    Po czym wyciągnął rurkę i wsadził drugą stroną.

  • W szpitalu psychiatrycznym…

    …idzie pacjent ze szczoteczką do zębów na smyczy. Przechodzący lekarz mówi do niego:
    – O…jaki ładny piesek, panie Nowak.
    – Co pan, panie doktorze, zwariował pan? Przecież to szczoteczka do zębów!
    Lekarz trochę zmieszany poszedł do gabinetu, a świr na to (do szczoteczki na smyczy):
    – Widzisz Azor, jak żeśmy pana doktora w konia zrobili?

  • Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów.

    Jadą, jadą… Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
    – Co ty robisz? – pyta drugi.
    – A siodełko było za wysoko – odpowiada tamten.
    Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta:
    – A co ty wyprawiasz?
    – Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej!

  • Do urzędu patentowego wchodzi wariat.

    – Chciałbym opatentować pułapkę na muchy.
    – Spóźnił się pan, już dawno opatentowano tysiąc modeli.
    – Ale moja jest inna – upiera się petent – jest z betonu i stoi w moim ogrodzie.
    Urzędnik trochę zaciekawiony, trochę rozbawiony pyta jak ona działa.
    – Mucha, proszę pana, wlatuje do środka, tam są długie, kręte schody, potem zakręt w lewo, korytarz prosto, potem są długie kręte schody, potem zakręt w lewo, korytarz prosto, potem są długie kręte schody, potem zakręt w lewo, korytarz prosto, potem…
    – Dobra, wiem – przerywa urzędnik – są długie kręte schody, potem zakręt w lewo…
    – A widzi pan! – uśmiechnął się chytrze wariat – i mucha też tak myśli, ale tam właśnie jest ogromna przepaść, mucha spada i zabija się na dnie.

Wróć do góry
Zamknij Stwórz

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?

Nie pamiętasz hasła?

Wpisze dane Twojego konta, a my wyślemy Ci link, przy pomocy którego będziesz mógł zresetować hasło.

jedenaście − dziesięć =

Link do zmiany hasła jest nieprawidłowy lub wygasł.

Zaloguj się

Polityka Prywatności

By użyć logowania przez serwis społecznościowy musisz zgodzić się na przechowywanie i obsługę Twoich danych przez tę stronę internetową.

Dodaj do kolekcji

Brak kolekcji

Tutaj znajdziesz wszystkie wcześniej stworzone kolekcje.