– Witam, szanowny Panie jest kłopot z moją pamięcią.
– No a po czym to Pan poznaje? – pyta.
– No na przykład wczoraj. Przeczytałem powieść, położyłem książkę a potem poszukuję jej całymi dniami…
– Pocieszę Pana, to jest nic… Pokażę Panu prawdziwy problem. – Obaj wyszli przed gabinet, patrzą na ławeczce jakiś gościu dotyka się po: głowie, pod pachami i po nogach. Zdenerwowany lekarz drze się:
– Eee! Kowalski, co ty się tak dotykasz wszędzie?
– A no bo ku**a Panie doktorze.. Sikać mi się chce, gdzieś w włosach ale nie pamiętam gdzie.
-
-
Zaskoczony mąż mówi do żony:
– Wczoraj oglądałem super film.. Ale mało co bym się poszczał!
– No nie gadaj, taki zabawny był?
– Nieee, po prostu reklam nie było. -
Wiesz czym się różni kaczuszka od teściowej?
-Kaczka może Ci zasrać calutkie podwórko. A teściowa całe życie.
-
Za dwa tygodnie idę na wesele.
Żeni się Łukasz, z nim miałam swój pierwszy raz. Kasy nie daję ale dam kopertę a w niej „ja już dałam.”
-
Tragedia. Wykoleił się pociąg jadący z politykami:
Na miejsce natychmiast ruszają zespoły ratownicze, karetki pogotowia, śmigłowce.
Gdy docierają na miejsce zdarzenia, widzą roztrzaskany pociąg, ale nie ma ani jednego żywego ani martwego człowieka.
Kierownik ratowników pyta mieszkańców pobliskiej wsi:
– Gdzie się podziali wszyscy pasażerowie tego pociągu?
– Pochowaliśmy ich.
– Czyli wszyscy zginęli, bez wyjątku?
– No, niektórzy twierdzili, że jeszcze żyją, ale któż by tam wierzył politykom… -
Kucharz przyszedł do doktora i skarży się:
– Zauważyłem, że przestałem słyszeć na jedno ucho…
– A na drugie?
– Mielone, ziemniaczki i buraczki. -
Panie doktorze, jest problem! Mąż został zarażony rzeżączka…. Co robimy?
– A nie mógł sam do mnie przyjść z tym?
– Niestety nie.. On jeszcze o tym nie wie… -
Pewien policjant zatrzymał auto jadące z naprzeciwka do kontroli:
Dwóch małolatów w środku:
-Witam! Prawko, dowód rejestracyjny i ubezpieczenie.
Młody kierowca wszystko podał oprócz prawka.
-Jeszcze prawko panie kierowco.
-Niestety, nie ma.
-Tak? A gdzie jest?
Młody kierowca zamyślony co powiedzieć, pyta:
-Ma Pan sierżant kota?
-Nie mam.
-Ta? A gdzie on niby jest? -
Klient zaciekawiony podchodzi do szefa pijalni:
– Panie Ile tego piwa litrów tak na imprezie sprzedacie?
– A no z dwieście litrów.
– Może z trzysta byście chcieli sprzedawać?
– Jeszcze jak! Doradzi Pan coś?
– Zacznijcie lać do pełna… -
Pewna stolarnia doczekała się inspekcji BHP.
Inspektor wytyka błędy pracownikom, zwraca uwagę na brak przestrzegania zasad bezpieczeństwa.
Majster się wkur**ł zdenerwowany mówi do inspektora:
– Pieprzysz Pan farmazony!
Pracuję tu od 10 lat i robotę na maszynie znam jak swoje trzy palce. -
Siedzi pijaczek w restauracji i widelcem próbuje złapać grzyba na talerzu:
Podchodzi inny gość, bierze do ręki grzyba, wkłada do buzi i zjada.
Ten pierwszy pijaczek mówi:
– Przeszedł? Bo mnie się skurczybyk trzy razy zwrócił. -
Dlaczego pracownicy są traktowani niczym pieczarki?
– są przetrzymywani w miejscu bez światła,
– sporadycznie obrzucani gó**em
– jak wystawiają łeb to ryzykują oderwaniem go! -
Nauczyciel pyta: Jasiu powiedz mi czy są jakieś zwierzęta, które nie słyszą?
-Zgadza się Panie Magistrze, są także głuche.
-
Mąż zabrał żonę w górę. Żona rozgląda się i mówi:
– Odbiera mi mowę jak na to wszystko patrzę.
– I dlatego chciałbym tu zamieszkać. -