– Tata, czemu on klęka przed tą Panią?
– A no widzisz bo on się tej pani oświadczył.
– A czemu wszyscy klaszczą? Skąd te kwiaty i orkiestra?
– No bo jest to ważny moment w ich życiu i go celebrują.
Jasiu złapał się za głowę i mówi:
– Ehh… Mama się wczoraj oświadczyła hydraulikowi a ja nawet laurki nie narysowałem…
-
-
Redaktor naczelny pewnej gazety spotkał się z studentem, docentem oraz profesorem i pyta: Ile potrzeba na opanowanie języka chińskiego?
– 5 lat – odpowiada profesor.
– Przy intensywnej pracy do 3 lat – mówi docent.
– A do kiedy ma to być? – pyta student. -
Siedzi pod drzewem wróbel i wali głową w drzewo ile fabryka da:
Uderza, uderza aż w końcu padł nieprzytomny. Ocknął się po chwili i znowu wali.
Z drzewa spoglądają rodzice, dzięcioły. Mąż dzięcioł mówi:
– Słońce, powiedzmy mu, że jest adoptowany bo to się źle może skończyć. -
Mareczku, twoja żona ostatnia sporo grywa na flecie, przecież ona na fortepianie grała…
– No grała, grała. Ale udało się ją namówić na flet.
– A dlaczego taki pomysł?
– Teraz nie śpiewa podczas grania. -
Gościu wlatuje w nocy do apteki, patrzy po półkach:
Ucząca się farmaceutka pyta:
– Co… Prezerwatywy potrzebne?
– Teraz już nie.. Teraz to smoczka szukam! -
Jasiu idzie z ojcem przez park. Przed nimi idzie dość krągła kobieta. Jasiu mówi:
– Tata, ale ta Pani jest wielgachna.
– Jasiu, tak nie mów! Nie wolno, można kogoś obrazić.
Po chwili Jasiu znowu:
– Tata, ona ma dupe jak stodołe.
– Jasiu, jeszcze raz powiesz coś brzydkiego na tą Panią… To Ci natrzaskam na tyłek.
Idą sobie, idą. Po chwili kobiecie w torebce dzwoni dzwonek „pi, pi, pi, pi”
– Na co Jasiu woła: tata, spier****my, będzie cofała. -
-
Druga w nocy, kierowca tira jest w trasie. Żeby nie usnął włączył radyjko:
– No to kochani Państwo, Ci którzy jeszcze nie zasnęli to specjalnie dla was:
– Zadowolony gościu krzyczy: noo! Specjalnie dla mnie!
– Pierwsza owca robi hopsa, druga owieczka robi hop, trzecia skacze przez płotek, hop! -
Obchód w szpitalu. Doktor podchodzi do rannego z wypadku komunikacyjnego:
– Niech zgadnę, auto?
– Niestety.
– Przegiął Pan z prędkością?
– Nie tym razem… Za wolno szedłem przez pasy. -
Ehh Mareczku, mówię Ci.. Tak mi się już nudzi w tej dziurze…
– I co? Masz w planach wyjechać stąd?
– Coś ty… Odchodzę od Anki. -
Zasapany facet wpada do sklepu i ledwo dysząc mówi do księgarza:
– Panie, czy to Pan, żeś wczoraj mojej babie książkę z przepisami sprzedał?
– No tak, sprzedałem wczoraj a dlaczego?
– Już Ty się zaraz dowiesz, idziemy do mnie to jeść. -
Powiedziałem swojemu dziecku, że dzieci pochodzą z kapusty.
-Jasiu dostał od babci bigos i trafił na kawałek mięsa. Strasznie płakał przez kilka dni.
-
Kumpel przyłapał kolegę w biurze na wycinaniu z gazety:
– Co Ty tam wycinasz?
– Aa fragmencik o tym jak pewien mąż, żonę udusił bo mu ciągle grzebała w kieszeniach
– No dobra, ale co z tym zrobisz?
– Schowam sobie do kieszonki. -
Gościu u doktora: Panie doktorze, moja żona bez przerwy ma kaszel! Nic nie pomaga…
– Hmmm to może ziółka?
– Dałem jej… Kaszle i się śmieje -
Do znanego ginekologa przychodzi matka z córką, którą boli brzuch.
– Pani kochana córa jest w 6-stym miesiącu ciąży – oznajmia doktor.
– Nie ma opcji! Przecież ona nigdy faceta nie miała! Prawda, Gosia?
– Dokładnie… Nawet buziaka nie dostałam.
Doktor odwraca się na fotelu, patrzy w niebo.
– A Panu co? – pyta zdenerwowana matka.
– A patrzę i czekam na gwiazdę.
– Jaką niby?
– Betlejemską. Bo to jest k***a cud.