– Ej, wiesz, że wynaleziono kosmetyk, który jest w stanie wszystkie kobiety upiększyć?
– Oczywiście, że wiem. Przecież go używam…
– Od początku czułem, że jest z nim coś nie tak…
-
-
Kobieta spędza miło czas z kochankiem:
Nagle rozlega na cały dom dzwonek:
– Osz kurde! – krzyczy kobieta. – To mój mąż! Chowaj się w łazience!
Kochanek chowa się, kobieta otwiera drzwi. A tu drugi kochanek. Idą do łóżka z tym drugim. Po kilku minutach znów dzwonek do drzwi.
– Och, teraz to już na pewno mój mąż! Schowaj się w kuchni, szybko!
Kobieta otwiera, wchodzi trzeci kochanek. Ledwo zdążyli się rozebrać, rozlega się kolejny dzwonek.
– Teraz to na pewno mój mąż! Schowaj się gdziekolwiek!
Otwiera drzwi i tym razem wita męża. Małżonkowie idą do sypialni, kiedy z kuchni wychodzi pierwszy kochanek.
– Szanowna Pani, zlew przetkany. Do widzenia – i wychodzi.
Z łazienki wychodzi po chwili drugi kochanek:
– Spłuczka naprawiona, delikatnie z kranem – i wychodzi.
Mąż z żoną skupiają się na sobie, gdy nagle zbroja stojąca dotąd w kącie wychodzi na środek pokoju i pyta:
– Przepraszam, na Grunwald którędy? -
Blondynka zapisała się na teleturniej. Pada pierwsze pytanie:
– Proszę wskazać Morze Czarne!
Cisza. Prowadzący wydaje blondynce prostsze polecenie:
– Niech mi Pani wskaże Morze Czerwone na mapie.
Blondynka się wkurzyła i mówi:
– No wie pan co.. Na mapie przecież wszystkie morza są niebieskie. -
Tata przychodzi do pokoju Jasia i pyta go:
– Jasiu, pamiętasz jak kupiliśmy Ci z mamą złote rybki? Gdzie one są?
– Przerobione na sztabki! -
Przychodzi blondynka do swojej blond przyjaciółki:
– Chcę sprzedać samochód, ale ma tak duży przebieg, że nie wiem ile za niego dostanę.
– Nie martw się – mówi druga – mam znajomego mechanika, podjedź do niego i on Ci pomoże.
Po kilku dniach blondynki znów się spotykają:
– I co, byłaś u niego?
– Byłam, miałam 180 tys. przejechane, a on przestawił mi na 40 tys.
– No to teraz na pewno w dobrej cenie to autko sprzedasz!
– Zwariowałaś? Takie dobre auto! Z tak niskim przebiegiem mam sprzedać? -
Brunetka spaceruje z blondynką, po chwili brunetka mówi:
– Ty, zobacz nieżywy gołąb.
Blondynka główa do góry i mówi:
– Gdzie, gdzie? -
Miś i zając mieszkanie na przeciwnych stronach rzeki. Nie lubili się za bardzo.
Pewnego dnia zajączek postanowił zawołać misia z drugiego końca, z pewnością, że ten go nie dosięgnie.
– Ej misek!
– Co? – krzyczy misiu.
– Głupek jesteś do kwadratu!
I to wyzywanie trwało cały dzień. W końcu misiu nie wtrzymał. Zbudował tratwę i popłynął do zająca. Kolejnego dnia zajączek wstaje i chciał krzyczeć do niedźwiedzia. A nie wiedział, że ten był na jego wyspie schowany za kamieniem.
– Ej misiek! – zawołał królik, a w tym momencie miś wychodzi zza drzewa i pyta:
– Co!
– A wiesz, miałem w planach przeprosić za tamto! -
-
Tańczą sobie student i studentka na imprezie:
Po chwili student zemdlał. Dziewczyna zaczyna panikować:
– Wody! Szybko dajcie mu wodę:
Student otwiera lekko otwarł oczy i wyszeptał:
– I kromkę chleba.. -
Baca mówi do swojego kumpla, drugiego bacy:
-Jeśli zjesz tego owczego bobka to dam ci 10 zł.
Drugi Baca zjada bobka i bierze obiecane 10 zł.
Potem mówi do tego pierwszego:
– Zrobimy tak, jeśli ty zjesz ten owczy bobek to dam ci 10 zł.
Pierwszy Baca zjada bobka i bierze 10 zł. Potem pierwszy mówi:
– Wiesz? Odnoszę wrażenie, że my się tych bobków za darmo najedli. -
W barze spotykają się dwaj starzy znajomi:
Oparci o bar, drinkują sobie. Nagle wchodzą dwie piękne kobiety: blondyna i brunetka. Jeden z kumpli mówi:
– Zobacz kumpel, ta blondyna to moja kochanka, a brunetka jest moją żoną.
Przyjaciel z zapitymi oczyma przeciera się po twarzy i mówi:
– A u mnie dokładnie odwrotnie. -
-
Dlaczego blondynka sobie nie radzi z napisaniem 11?
-Bo sama nie wie, od której jedynki się zaczyna.
-
Wściekły do granic możliwości klient wpada do sklepu:
– Co za gó**iany materiał mi sprzedaliście? Krawiec mówi, że to najgorsza tandeta jaką widział!
– Co Panu powiem? – uspokaja kupiec – Pan szczęściarzem… Pan ma tylko trzy metry tej tandety, a ja pełen magazyn.. -
Z racji zbliżających się urodzin, mąż pyta żonę:
– Zbliżają się Twoje urodziny myszko, mogłabyś mi podpowiedzieć co Tobie kupić?
– Chcę rozwodu!
Chwila konsternacji, mąż ,mówi:
– Wiesz co, aż tyle nie planowałem wydawać!