Wybił umówiony sygnał, pukając dokładnie 127 razy. Nikt nie zareagował. Po krótkim zastanowieniu wyszedł przed budynek i skierował wzrok na okno. Tak, przeczucie go nie myliło. Na parapecie stały rzędem 63 żelazka – ewidentny znak, że wpadli.
Krótkie
Ostatnie treści
-
-
Zaczepia jeden facet drugiego na ulicy:
– Przepraszam, czy ja już pana gdzieś wcześniej nie widziałem?
– To bardzo prawdopodobne, ja tam bywam dość regularnie. -
Tato, co to za owoce?
– To są czarne jagody, synku.
– Ale dlaczego one są czerwone?
– Bo są jeszcze zielone. -
W małej miejscowości proboszcz zagaduje jedną z parafianek:
– Doszły mnie słuchy, moja córko, że wczoraj wieczorem w waszym domu padały straszliwe przekleństwa. Tak nie godzi się postępować! To gorszy dzieci i daje fatalne świadectwo sąsiadom.
– Bardzo księdza proboszcza przepraszam – odpowiada skruszona kobieta. – Ale sprawa wyglądała tak, że właśnie szykowaliśmy się do wyjścia na mszę i mój mąż za nic nie mógł znaleźć swojej książeczki do nabożeństwa! -
Samiec wieloryba krąży wokół swojej partnerki i marudzi:
– Masz pojęcie, ile się dzieje? Dziesiątki fundacji, setki działaczy, tysiące uczonych i polityków, a do tego wielkie tłumy na ulicach i rządy całych państw – wszyscy stają na rzęsach, żebyśmy nie wyginęli, a ty mi tu wyskakujesz z bólem głowy…
-
Dwóch ludzi pierwotnych dyskutuje przed wejściem do swojej groty
– Spożywamy wyłącznie żywność ekologiczną, pijemy wodę prosto ze źródła i oddychamy najczystszym powietrzem na świecie – wylicza pierwszy.
– Więc jakim cudem, do ciężkiej cholery, średnia długość naszego życia to ledwie trzydzieści lat? – pyta z niedowierzaniem drugi. -
Mroźny, zimowy dzień.
Szykowna kobieta przechadza się w lśniącym futrze, gdy nagle drogę zastępują jej aktywiści z Greenpeace.
– Jak może pani z dumą nosić skórę zdartą z niewinnych norek?
– Spokojnie, to nie zwierzęta, to zwykłe poliestry
– A czy zdaje sobie pani sprawę, ile poliestrów zginęło w męczarniach, żeby pani mogła się tak ubrać?! -
Autobus miejski. Nastolatek do kaszlącej starszej pani:
– Na zdrowie, babciu! – Przecież ja zakaszlałam, a nie kichnęłam, młody człowieku… – odpowiada zdziwiona staruszka. – Dla mnie to babcia mogła się nawet c**jem zadławić! Dla harcerza najważniejsza jest kultura osobista!
-
Pani Fąfarowa zwierza się koleżance:
– Słuchaj, mój mąż był wczoraj u lekarza i ten zalecił mu, żeby palił maksymalnie pięć papierosów dziennie.
– I jak mu idzie? Pali teraz wyraźnie mniej niż wcześniej?
– Ależ skąd! Przecież on wcześniej w ogóle nie palił! -
Spotykają się dwa pączki na wystawie w cukierni.
Jeden zagaduje drugiego:
– Cześć stary, co tam u ciebie słychać? Jak leci
– A, wiesz, zdawałem ostatnio egzaminy na studia – odpowiada drugi, wyraźnie przybity.
– No i jak ci poszło? Przyjęli cię?
– No coś ty! Pączka?! -
Stirlitz zauważył grupę wyrostków, którzy dla zabawy pompowali kota benzyną.
Zwierzę w końcu wyrwało się oprawcom, przebiegło pędem kilkanaście metrów i nagle padło bez ruchu.
– Widocznie paliwo się skończyło – pomyślał beznamiętnie Stirlitz. -
Czy mogłabym w czymś Pani dopomóc?
-Dziękuję, poradzę sobie. Ten bagaż wcale nie waży tak dużo.
-Nie to miałam na myśli. Jestem lekarzem medycyny estetycznej.