– To tylko ta sukienka dodaje mi kilogramów… – Co ty powiesz, na twarzy też?!
Krótkie
Ostatnie treści
-
-
Dzwoni kumpel do kumpla (nieźle zadowolony)
Mareczku! Dawaj do mnie, fajne foki na kwadracie.
– Ładne?
– Popijemy, będą okej… -
Na świeżo otwartym placu budowy kierownik przemawia do swoich robotników:
– Słuchajcie panowie, macie pracować rzetelnie, trzymać się projektu i nie marnować materiałów. Dajcie z siebie wszystko, bo stawiacie to dla własnego użytku.
– A co konkretnie tu powstaje, szefie?
– Izba Wytrzeźwień. -
Szkolne mikołajki.
Wylosowałem dziewczynę z klasy, więc żeby uniknąć wpadki, po prostu spytałem ją o wymarzony prezent. Zamiast jasnej wskazówki, rzuciła tylko:
-Chcę sprawdzić, czy masz dobry gust, sam coś wybierz.
No to kupiłem jej kalendarz ze zdjęciami nagich kobiet. -
Pacjent dopytuje o koszty przed zabiegiem:
– Jaka jest cena za uśpienie do operacji? – zagaduje.
– To będzie kosztować 1200 złotych – informuje anestezjolog.
– Tyle pieniędzy tylko za to, żeby stracić przytomność? Nie uważa pan, że to lekka przesada?
– Skądże. Utratę przytomności ma pan w prezencie. Płaci pan za to, żebyśmy pana później obudzili… -
Caryca Katarzyna II stała na moście, głęboko pochylona nad poręczą i wpatrzona w nurt rzeki.
Jej pozycja sprawiała, że suknia opinała się bardzo wyraźnie na jej wdziękach. Nagle poczuła… zdecydowane i bliskie zainteresowanie swoją osobą.
– Aaa! Kto to taki?! – syknęła przez zęby, lubieżnie mrużąc oczy z wyraźną przyjemnością.
– W odpowiedzi usłyszała głośny trzask łączonych obcasów i dziarski głos: – Porucznik Rżewski melduje się na rozkaz, Wasza Wysokość!
– Caryca, nie zmieniając pozycji, mruknęła tylko z błogością: – Kontynuujcie, poruczniku… kontynuujcie! -
Na szpitalnym oddziale:
– W jakim stanie jest ten chory z trzynastki?
– Widać poprawę, bo odzyskał mowę.
– A co przekazał?
– Że czuje się coraz gorzej… -
Rozmawiają dwie znajome o mężach:
– Powiedz mi właściwie, ilu ty miałaś tych mężów?
– Ale pytasz o moich własnych czy tak ogólnie? -
Andrzejki nadchodzą wielkimi krokami…
Magda w zeszłym roku postanowiła powróżyć sobie z wosku. Przelała do miski z wodą niemal całą świecę. Kształt, który zastygł, do złudzenia przypominał pen*sa. „Super, w końcu trafi mi się jakiś porządny facet!”. Przepowiednia po części znalazła pokrycie w rzeczywistości… Cały kolejny rok Magdy był po prostu ch**owy.
-
Mąż po powrocie do mieszkania nakrywa żonę w sypialni ze swoim znajomym…
bez wahania chwyta za pistolet i pociąga za spust, posyłając go na tamten świat. Gdy mierzy wzrokiem swoją kobietę, ta kwituje: – Brawo, strzelaj tak do każdego, a wkrótce zostaniesz bez żadnego kumpla!
-
Praca zdalna ma ten plus, że pracujesz zdalnie.
Herbata jest ogromną zaletą, że może ją w pracy popijać.
Whisky najlepszą zaletą jest ten plus, że wygląda jak herbata. -
Żona leżąc w łóżku rozwiązuje krzyżówkę i pyta męża:
– Marek, co jest na początku Pana Tadeusza bo zapomniała?
– Akcyza.