Pójdę zatem żonie powiedzieć, że nie przyjdzie…
– Kochanie…
– Nie teraz! Zajęta jestem, nie widzisz, że sprzątam? Goście będą!
– A to potem pogadamy…
-
-
-
Babcinka zbiera sobie grzyby w lesie.
Podchodzi do niej leśniczy, patrzy co ma w koszyku i mówi:
– Niech Pani te grzyby od razu wyrzuci! Przecież ich nie można jeść.
Babcia na to:
– Spokojnie! Ja ich nie jem, ja je sprzedaje przy drodze. -
W stołówce na uczelni w kolejce po zupę rozmawiają studenci:
– I jak tam? Jakieś dobre wieści z domu?
– Coś ty… ani złotówki. -
Rozmowa o pracę w poważnej korporacji:
– Na tym stanowisku koniecznie potrzebna jest odpowiedzialna osoba, jest Pani taką?
– Zdecydowanie! W poprzedniej pracy zawsze byłam wołana jak coś się stało – mówili, że to ja ponoszę odpowiedzialność za to… -
Ostro podbity facet już po kilku piwkach idzie do toalety:
Minęły 2 minuty i po tym czasie pod knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach wrzask wydobywający się z łazienki. Sytuacja się powtarza po 5-ciu minutach. Barman nie wytrzymał i poszedł sprawdzić, patrzy, a tam gość, pyta go:
– Czemu się pan tak drze?
A ten gość:
– Panie, usiadłem na kiblu, zrobiłem kupe, spuszczam wodę… i jak mnie coś za klejnoty nie ściśnie! Po chwili znowu – ciągnę wajchę – i jak mnie nie ściśnie!
– To nie jest kibel durniu, tylko wiadro od mopa… -
Chłopak przychodzi do ojca z pretensjami:
Doradziłeś mi, żebym włożył ziemniaka do kąpielówek! Mówiłeś, że to zrobi wrażenie na laskach przy basenie! Ale o najważniejszym mi nie powiedziałeś!
– Tak, a o czym?
– Ziemniak miał iść z przodu… -
Żona robi kolację pyta męża:
– Kochanie, chcesz może naleśnika?
Mąż odpowiada:
– Wiesz co, wolę na misjonarza! -
Jasiu skarży się swojemu koledze z klasy:
– Ja to mam pecha. – mówi Jasiu. Dobre pół roku zbierałem kasę. Wczoraj, jak starzy wyszli, mogłem w końcu zadzwonić do agencji i zamówić towarzystwo na wieczór. I nie zgadniesz kto przyjechał? Nasza pani od polskiego.
-
Nagusieńki facet staje przed lustrem
Przez pewien czas ogląda pomarszczoną, nieogoloną twarz, spogląda na tor jak u małpy, wystający brzuch, patrzy w swoje przekrwione, podkrążone oczy z worami … Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać jego śpiącą, piękną kobietę. Facet ponownie spogląda na siebie i mówi pod nosem:
– Kurka, jak to możliwe, żeby do tego stopnia kochać pieniądze… -
Pacjent leży w łóżku w szpitalu i mocno narzeka pielęgniarce:
– Ohydne jest to lekarstwo! Masakra…
– To nie jest lek, to Pański obiad! -
-
Zirytowana żona pyta męża:
– Co ty robisz ?
– Sortuję sobie rzeczy do prania.
– No i w jaki sposób to robisz ?
– Na „brudne” oraz te „brudne, ale jeszcze się nadadzą”. -
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgi plastycznej i pyta męża:
-I jak podobam Ci się?
Mąż przygląda się jej z dużą uwagą i mówi:
– No cóż robili co mogli. -
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw, który na 100% łączy oko z odbytem.
Dowodem na to został przeprowadzony przez nich eksperyment:
Pacjent został ukłuty igłą w tyłek i niemal natychmiast w oku pojawiła się łza.
Następnie tą samą igłę wsadzili mu do oka. Zesr*ł się natychmiast!