– Na tym stanowisku koniecznie potrzebna jest odpowiedzialna osoba, jest Pani taką?
– Zdecydowanie! W poprzedniej pracy zawsze byłam wołana jak coś się stało – mówili, że to ja ponoszę odpowiedzialność za to…
-
-
Ostro podbity facet już po kilku piwkach idzie do toalety:
Minęły 2 minuty i po tym czasie pod knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach wrzask wydobywający się z łazienki. Sytuacja się powtarza po 5-ciu minutach. Barman nie wytrzymał i poszedł sprawdzić, patrzy, a tam gość, pyta go:
– Czemu się pan tak drze?
A ten gość:
– Panie, usiadłem na kiblu, zrobiłem kupe, spuszczam wodę… i jak mnie coś za klejnoty nie ściśnie! Po chwili znowu – ciągnę wajchę – i jak mnie nie ściśnie!
– To nie jest kibel durniu, tylko wiadro od mopa… -
Chłopak przychodzi do ojca z pretensjami:
Doradziłeś mi, żebym włożył ziemniaka do kąpielówek! Mówiłeś, że to zrobi wrażenie na laskach przy basenie! Ale o najważniejszym mi nie powiedziałeś!
– Tak, a o czym?
– Ziemniak miał iść z przodu… -
Żona robi kolację pyta męża:
– Kochanie, chcesz może naleśnika?
Mąż odpowiada:
– Wiesz co, wolę na misjonarza! -
Jasiu skarży się swojemu koledze z klasy:
– Ja to mam pecha. – mówi Jasiu. Dobre pół roku zbierałem kasę. Wczoraj, jak starzy wyszli, mogłem w końcu zadzwonić do agencji i zamówić towarzystwo na wieczór. I nie zgadniesz kto przyjechał? Nasza pani od polskiego.
-
Nagusieńki facet staje przed lustrem
Przez pewien czas ogląda pomarszczoną, nieogoloną twarz, spogląda na tor jak u małpy, wystający brzuch, patrzy w swoje przekrwione, podkrążone oczy z worami … Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać jego śpiącą, piękną kobietę. Facet ponownie spogląda na siebie i mówi pod nosem:
– Kurka, jak to możliwe, żeby do tego stopnia kochać pieniądze… -
Pacjent leży w łóżku w szpitalu i mocno narzeka pielęgniarce:
– Ohydne jest to lekarstwo! Masakra…
– To nie jest lek, to Pański obiad! -
-
Zirytowana żona pyta męża:
– Co ty robisz ?
– Sortuję sobie rzeczy do prania.
– No i w jaki sposób to robisz ?
– Na „brudne” oraz te „brudne, ale jeszcze się nadadzą”. -
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgi plastycznej i pyta męża:
-I jak podobam Ci się?
Mąż przygląda się jej z dużą uwagą i mówi:
– No cóż robili co mogli. -
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw, który na 100% łączy oko z odbytem.
Dowodem na to został przeprowadzony przez nich eksperyment:
Pacjent został ukłuty igłą w tyłek i niemal natychmiast w oku pojawiła się łza.
Następnie tą samą igłę wsadzili mu do oka. Zesr*ł się natychmiast! -
-
Gdzieś w Amazońskiej dżungli wylądowali Polak, Niemiec i Rosjanin gdzie zostali złapani przez lokalnych mieszkańców i porwani do wioski.
Wódz wioski powiedział trójce:
-Za*ijemy was a z waszych skór zrobimy sobie łódkę. Zanim to zrobimy możecie przed śmiercią poprosić o jeden przedmiot.
Niemiec poprosił o list w butelce.
Rosjanin zażyczył sobie ucztę przed śmiercią.
Polak poprosił tylko o widelec.
Zdziwieni mieszkańcy dżungli podali mu widelec.
Polak wziął go do ręki i zaczął wbijać sobie w skórę krzycząc:
-Ch*ja Będziecie mieć a nie łódke!!! -
Przychodzi blondynka do sklepu z zabawkami dla dorosłych z zamiarem kupna zabawki.
Sprzedawca się pyta:
– Może ten – nazywa się „kolba kukurydzy”?
– Nie, nie… Inny!
– A ten „big black”?
– Nie… ale ten będzie perfekcyjny, o tak, ten!
– Jasne. Zapakować?
Blondynka lekko zmieszana ale łapie się za kostki i mówi:
– Proszę spakować. -
Stare, dobre małżeństwo z rozczuleniem wspomina odległe, aczkolwiek pełne ciepłych wspomnień chwile.
-Spójrz, kochanie, śnieg pada. Pamiętasz, jak zimą zrobiłam ci na mrozie dobrze? -Nie przypominam sobie, Grażyno.
-No, to było w krzakach… z połykiem.
-Naprawdę nie pamiętam.
-Twój mały najpierw był taki malutki, a później rósł i rósł…
-Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Kiedy to się wydarzyło?
-Jak Jaruzelski ogłosił stan wojenny. W 1981 roku.
-Taaaa…Wtedy to ja byłem w wojsku, Grażyno. W Supraślu, ku**a!