– Tetris – pomyślał sobie fanatyk komputerów!
– Świr i fanatyk – pomyślała cegła.
– Level up! – pomyślał sąsiad rzucający cegłą.
Kawały O Mężczyznach
Ostatnie treści
-
-
Żona wyjechała w delegację więc do przedszkola syna zawozi ojciec:
– To nie jest nasze dziecko. – mówi przedszkolanka w pierwszym przedszkolu.
– Niestety, nie kojarzymy tego chłopca. – słyszy w drugim przedszkolu.
Jadą do trzeciego, czwartego… Wszędzie słyszą to samo. W końcu syn się wkurzył i mówi:
– Tato, jeszcze jedno przedszkole i jedziemy do szkoły bo się zaraz na lekcje spóźnię! -
Pijany mąż pokłócił się z żoną. Zdenerwowany trzasnął drzwiami i wyszedł z domu.
Zatrzymuje taksówkę.
Taksówkarz pyta:
– Dokąd jedziemy?
Zły mąż:
– Co ty myślisz? Żonie nie powiedziałem a tobie powiem? -
A ty co chodzisz taki smutny?
-A bo wiesz synek przyszedł na świat…
– I dlatego jesteś taki smutny? Dziwne. Jak mu na imię daliście?
– Ludwik.
– Ludwik? Dlaczego Ludwik?
– Bo czternasty. -
Ostro podbity facet już po kilku piwkach idzie do toalety:
Minęły 2 minuty i po tym czasie pod knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach wrzask wydobywający się z łazienki. Sytuacja się powtarza po 5-ciu minutach. Barman nie wytrzymał i poszedł sprawdzić, patrzy, a tam gość, pyta go:
– Czemu się pan tak drze?
A ten gość:
– Panie, usiadłem na kiblu, zrobiłem kupe, spuszczam wodę… i jak mnie coś za klejnoty nie ściśnie! Po chwili znowu – ciągnę wajchę – i jak mnie nie ściśnie!
– To nie jest kibel durniu, tylko wiadro od mopa… -
Chłopak przychodzi do ojca z pretensjami:
Doradziłeś mi, żebym włożył ziemniaka do kąpielówek! Mówiłeś, że to zrobi wrażenie na laskach przy basenie! Ale o najważniejszym mi nie powiedziałeś!
– Tak, a o czym?
– Ziemniak miał iść z przodu… -
Nagusieńki facet staje przed lustrem
Przez pewien czas ogląda pomarszczoną, nieogoloną twarz, spogląda na tor jak u małpy, wystający brzuch, patrzy w swoje przekrwione, podkrążone oczy z worami … Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać jego śpiącą, piękną kobietę. Facet ponownie spogląda na siebie i mówi pod nosem:
– Kurka, jak to możliwe, żeby do tego stopnia kochać pieniądze… -
Pacjent leży w łóżku w szpitalu i mocno narzeka pielęgniarce:
– Ohydne jest to lekarstwo! Masakra…
– To nie jest lek, to Pański obiad! -
Do baru wchodzi mężczyzna, zamawia setkę i wyciąga z kieszeni naparstek, do którego odlewa trochę alkoholu.
Z drugiej kieszeni sięga po małego, kilkucentymetrowego ludzika, którego stawia na barze, ofiarując mu naparstek. Barman, zdumiony, przygląda się tej scenie.
-Panie, skąd pan wytrzasnął takiego krasnala? – pyta.
-Wie pan, byliśmy razem w Afryce… Wędrowaliśmy przez dżunglę i zobaczyliśmy, jak tubylcy tańczą wokół ogniska. A w środku, wzruszający obrazek – kolorowo pomalowany człowiek wywija grzechotnikami. I co mu wtedy, Wacuś, powiedziałeś? Że jest dupą, a nie czarodziejem! -
Spotyka się dwóch znajomych, którzy nie widzieli się już od wielu lat:
– Co u Ciebie słychać?
– Nic szczególnego, ożeniłem się, mam dzieci…
– Ile?
– No, najpierw urodzili się bliźniaki, potem bliźniaczki, potem znów bliźniaki, po dwóch latach znowu bliźniaczki, a teraz za trzy miesiące żona ma urodzić kolejne bliźniaki….
– Co?! – Dziwi się kolega – Za każdym razem masz bliźniaki?
– No nie, były też takie przypadki, że nic się nie wydarzyło… -
Żona wbiega do szpitala i pyta:
– Mojego męża przejechał walec, w którym on leży pokoju?!
A lekarz odpowiada:
– Pięć, sześć i siedem. -
Dziadek mówi do Jasia:
-Wiesz że wczoraj wleciały do mnie 4 muchy dwie żeńskie dwie męskie
na to Jasiu-a skąd wiesz
Dziadek odpowiada: bo dwie usiadły na telefonie a dwie na piwie