– Przepraszam, czy posiada pani… kobiece wyposażenie?
– Ty bezczelny gburze! – krzyczy oburzona i trzaska drzwiami.
Następnego dnia – znów pukanie, ten sam facet, to samo pytanie.
Trzeciego dnia kobieta już nie wytrzymuje i opowiada wszystko mężowi.
– Spokojnie, kochanie – mówi mąż. – Jutro mam wolne, schowam się i zobaczymy, co to za typ.
Następnego ranka, punkt dziewiąta, znów pukanie. Mąż przyczajony za drzwiami, żona otwiera. Ten sam gość z uśmiechem:
– Dzień dobry, czy ma pani to, co myślę?
Żona zerka na męża – ten daje znak głową, by przytaknęła.
– Mam.
– Świetnie! To niech pani da swojemu mężowi, bo przychodzi do mojej żony co wieczór!
Kawały dla Dorosłych
Ostatnie treści
-
-
Synek wpada do pokoju i zastaje mamę w niedwuznacznej sytuacji.
– Kochanie, proszę… tu masz 50 zł, tylko nikomu nie mów, dobrze?
– Za 50 to możesz komuś innemu to mówić.
– Co ty wygadujesz?!
– Tato płaci dwa razy tyle! -
Kumpel chwali się tatuażem:
– Zrobiłem zarąbistą dziarkę na tyłku!
– Pokaż!
– Ale nie sobie, tylko ukochanej.
– Aaa… to widziałem. -
Mąż wraca z delegacji, stęskniony i chętny na małe co nie co.
Pędem do sypialni, nie zapala światła, zrzuca ciuchy i przez dwie godziny daje popis pełen namiętności.
Zmęczony idzie do kuchni się napić – a tam… jego żona.
– Zaraz, zaraz… to kto leży w naszym łóżku?!
Żona z przerażeniem wpada do pokoju i woła:
– Mamo! Czemu nic nie powiedziałaś?!
Na co teściowa:
– Kochanie, przecież dobrze wiesz, że z twoim mężem od dawna nie zamieniam ani słowa. -
Głęboka noc. Małżeństwo leży w łóżku.
Mąż nachyla się i szepcze:
– Skarbie, może trochę miłości?
Żona mamrocze przez sen:
– Nie teraz… boli mnie głowa, ciśnienie mi spadło…
Na to mąż spokojnie:
– Spokojnie, śpij dalej. Ja przez telefon rozmawiam. -
Wpadam w nocy do całodobowej apteki, zdyszany, rozglądam się nerwowo po regałach.
Za ladą młoda farmaceutka uśmiecha się i mówi:
– Potrzebuje pan prezerwatyw?
– Już nie… teraz to raczej butelka i smoczek by się przydały. -
Patrzę w twoją kartę pacjenta…
Same wizyty u okulisty i wenerologa…
– No i co z tego?
– Serio? Ty naprawdę nie ogarniasz, kogo pieprzysz? -
Powiem ci, Klaudia, on jakiś dziwny.
– Dlaczego, Martyna?
– Przez pół wieczoru namawiał mnie, żebym przyszła „na kawę”. A jak już przyszłam, to nie miał ani otwieracza do wina, ani prezerwatyw… -
Mały Jaś siedzi z tatą przed telewizorem.
Nagle na ekranie pojawia się napis: „Tylko dla widzów pełnoletnich”.
– Tato, a czemu dzieci nie mogą tego oglądać? – dopytuje Jaś.
Ojciec ucisza go machnięciem ręki:
– Cicho siedź… zaraz sam zrozumiesz. -
Żona puszcza oko do męża i mówi z uśmiechem:
– Szykuj się, bo niedługo czeka cię nastrojowy wieczór i upojna noc z atrakcyjną kobietą.
Mąż na to z przekąsem:
– Oho, znowu gdzieś wyjeżdżasz? -
Kochanka poprosiła mnie dziś, żebym jej naostrzył noże w kuchni.
No to ostrzę, ostrzę… i nagle mnie tknęło:
u niej trzeba co jakiś czas ostrzyć..
a u mnie w domu – od lat nikt nie ruszał noży, a ciągle tną jak żyletki… -
Grupa ceprów zauważa bacę siedzącego przed chałupą, który całuje się po rękach.
– Baco, co wy tam wyprawiacie? – pytają zdziwieni.
– A, sam se trochę dogadzam… – odpowiada baca.
– Ale po co te całusy po rękach?!
– A bo to, wiecie, taka rozgrzewka…