-Ściąga kurtkę, buty, znowu wrzuciła 2zł – znów niezadowolona z wyniku. Ściągnęła bluzkę, i nadal mina blada…
Stoi zrezygnowana na wadze i myśli co by tu jeszcze zrobić – po chwili podchodzi do niej starszy Pan, daje jej w ręce 20 monet po 2 zł i mówi:
– Prosze próbować dalej, ja stawiam!
Kawały dla Dorosłych
Ostatnie treści
-
-
Przychodzi młoda babka do ginekologa:
– Niech Pan uważa! Jestem jeszcze dziewicą.
– Przyznam szczerze droga Pani, że ja tu żadnego dziewictwa nie mogę zauważyć.
– Cholera, musiała stracić od tamponu.
– To taka prośba, niech Pani powie swojemu szanownemu tamponowi, że nosi Pani dzidziusia. -
Policja zatrzymuje do kontroli piękną blondynkę:
– Gaśnica w aucie jest?
– A jest.
– A trójkącik?
– Nie jestem zainteresowana, wie pan… -
Dziewczyna pisze zalotnie do chłopaka:
– Bądź u mnie za godzinę.
Chłopak:
– Czemu?
Dziewczyna:
– Serio, nie ogarniasz? Zgłupiałeś?
Chłopak:
– No nie…
Dziewczyna:
– Moja rodzinka wyjechała na działkę…
On po chwili:
– I w związku z tym, że twoja rodzina pojechała na grilla ja jestem głupi? -
„To chłopczyk” – wrzeszczałem ze łzami w oczach.
„Nieprawdopodobne to chłopczyk!” – darłem się dalej biegnąć przez korytarz. I to była właśnie ta chwila, w której podjąłem decyzję, że wracam z Tajlandi.
-
Ojciec z małym Jasiem chodzą po parku. Po chwili byli świadkami zaręczyn:
– Tata, czemu on klęka przed tą Panią?
– A no widzisz bo on się tej pani oświadczył.
– A czemu wszyscy klaszczą? Skąd te kwiaty i orkiestra?
– No bo jest to ważny moment w ich życiu i go celebrują.
Jasiu złapał się za głowę i mówi:
– Ehh… Mama się wczoraj oświadczyła hydraulikowi a ja nawet laurki nie narysowałem… -
Gościu wlatuje w nocy do apteki, patrzy po półkach:
Ucząca się farmaceutka pyta:
– Co… Prezerwatywy potrzebne?
– Teraz już nie.. Teraz to smoczka szukam! -
Ehh Mareczku, mówię Ci.. Tak mi się już nudzi w tej dziurze…
– I co? Masz w planach wyjechać stąd?
– Coś ty… Odchodzę od Anki. -
Do znanego ginekologa przychodzi matka z córką, którą boli brzuch.
– Pani kochana córa jest w 6-stym miesiącu ciąży – oznajmia doktor.
– Nie ma opcji! Przecież ona nigdy faceta nie miała! Prawda, Gosia?
– Dokładnie… Nawet buziaka nie dostałam.
Doktor odwraca się na fotelu, patrzy w niebo.
– A Panu co? – pyta zdenerwowana matka.
– A patrzę i czekam na gwiazdę.
– Jaką niby?
– Betlejemską. Bo to jest k***a cud. -
Zmęczony życiem facet wchodzi do lekarza i gada:
– Witam, szanowny Panie jest kłopot z moją pamięcią.
– No a po czym to Pan poznaje? – pyta.
– No na przykład wczoraj. Przeczytałem powieść, położyłem książkę a potem poszukuję jej całymi dniami…
– Pocieszę Pana, to jest nic… Pokażę Panu prawdziwy problem. – Obaj wyszli przed gabinet, patrzą na ławeczce jakiś gościu dotyka się po: głowie, pod pachami i po nogach. Zdenerwowany lekarz drze się:
– Eee! Kowalski, co ty się tak dotykasz wszędzie?
– A no bo ku**a Panie doktorze.. Sikać mi się chce, gdzieś w włosach ale nie pamiętam gdzie. -
Za dwa tygodnie idę na wesele.
Żeni się Łukasz, z nim miałam swój pierwszy raz. Kasy nie daję ale dam kopertę a w niej „ja już dałam.”
-
Panie doktorze, jest problem! Mąż został zarażony rzeżączka…. Co robimy?
– A nie mógł sam do mnie przyjść z tym?
– Niestety nie.. On jeszcze o tym nie wie…