Nagle rozlega na cały dom dzwonek:
– Osz kurde! – krzyczy kobieta. – To mój mąż! Chowaj się w łazience!
Kochanek chowa się, kobieta otwiera drzwi. A tu drugi kochanek. Idą do łóżka z tym drugim. Po kilku minutach znów dzwonek do drzwi.
– Och, teraz to już na pewno mój mąż! Schowaj się w kuchni, szybko!
Kobieta otwiera, wchodzi trzeci kochanek. Ledwo zdążyli się rozebrać, rozlega się kolejny dzwonek.
– Teraz to na pewno mój mąż! Schowaj się gdziekolwiek!
Otwiera drzwi i tym razem wita męża. Małżonkowie idą do sypialni, kiedy z kuchni wychodzi pierwszy kochanek.
– Szanowna Pani, zlew przetkany. Do widzenia – i wychodzi.
Z łazienki wychodzi po chwili drugi kochanek:
– Spłuczka naprawiona, delikatnie z kranem – i wychodzi.
Mąż z żoną skupiają się na sobie, gdy nagle zbroja stojąca dotąd w kącie wychodzi na środek pokoju i pyta:
– Przepraszam, na Grunwald którędy?
Kawały dla Dorosłych
Ostatnie treści
-
-
W barze spotykają się dwaj starzy znajomi:
Oparci o bar, drinkują sobie. Nagle wchodzą dwie piękne kobiety: blondyna i brunetka. Jeden z kumpli mówi:
– Zobacz kumpel, ta blondyna to moja kochanka, a brunetka jest moją żoną.
Przyjaciel z zapitymi oczyma przeciera się po twarzy i mówi:
– A u mnie dokładnie odwrotnie. -
Siedzą kolesie w barze sącząc drineczki.
Po chwili jeden patrzy do szklanki mówi:
– Patrz , pierwszy raz widzę kostkę lodu, która ma dziurę!
Jego kumpel wychillowany odpowiada:
– Mało widziałeś w życiu… Ja z taką żyję od 20 lat! -
Siedzi sobie blondynka w autobusie. Podchodzi do niej facet i mówi:
– Rybeńko odbijesz mi bilet?
A blondynka sobie myśli: rybeńka to przecież ryba, ryba to jest rekin, rekin to zęby, jak zęby to przecież Pies, a jak pies to s*ka!
– Ludzie ten pijak mnie dzi**ą nazwał! -
Prezes tartaku przyjmuje pod swoje skrzydła nowego kierownika.
Na rozmowę kwalifikacyjną przyniósł różne rodzaje desek, zawiązuje mu oczy i po zapachu każe rozpoznać jaki to rodzaj drzewa:
Pierwsza deska, facet wącha…
– 20-cio letnia sosna.
Następna…
– 60-cio letni dąb
Tak po kilkunastu próbach widzi, że gościa będzie ciężko złamać, więc wpadł na niecny pomysł: zdejmuje majtki, kładzie na deskę i podaje gościowi pod nos. Gość wącha i po dłuższym namyśle odpowiada:
– Deska z kutra rybackiego, rocznik 70-ty. -
Rozprawa Bacy w sądzie o przyznanie alimentów:
– Baco, a czy znocie może te Marynę?
– Ano! Znam.
– A to dziecko to ty żeś baco jej zmajstrowoł?
– Zgadza się.
– A co będzie z płaceniem za dziecko?
– Ja tam, panocku, za tę robotę to nic nie chcę. -
Trzech dziadków rozmawia o zdrowym odżywianiu.
Jeden z nich mówi:
– W naszym wieku to podobne zdrowe jest jeść ryby.
– To prawda – mówi drugi dziadek- w rybach jest, na przykład, dużo fosforu i zdrowych tłuszczów.
Na co odzywa się trzeci:
– Chłopaki, ja nie chcę żeby mi świecił, tylko żeby był sprawny! -
Żołnierz po powrocie z misji pierwsze co zrobił to pobiegł pędem do sypialni by spędzić noc z żoną.
Nad ranem Jasiu zerka do sypialni ale idzie dalej:
– Jasiu, spokojnie wchodź. Wchodź, śmiało! Przecież to ja, twój ojciec.
– Dobra, dobra – mówi nieśmiało Jasiek – wszyscy tak mówią! -
Chłopak przychodzi do ojca z pretensjami:
Doradziłeś mi, żebym włożył ziemniaka do kąpielówek! Mówiłeś, że to zrobi wrażenie na laskach przy basenie! Ale o najważniejszym mi nie powiedziałeś!
– Tak, a o czym?
– Ziemniak miał iść z przodu… -
Żona robi kolację pyta męża:
– Kochanie, chcesz może naleśnika?
Mąż odpowiada:
– Wiesz co, wolę na misjonarza! -
Jasiu skarży się swojemu koledze z klasy:
– Ja to mam pecha. – mówi Jasiu. Dobre pół roku zbierałem kasę. Wczoraj, jak starzy wyszli, mogłem w końcu zadzwonić do agencji i zamówić towarzystwo na wieczór. I nie zgadniesz kto przyjechał? Nasza pani od polskiego.
-
Przychodzi blondynka do sklepu z zabawkami dla dorosłych z zamiarem kupna zabawki.
Sprzedawca się pyta:
– Może ten – nazywa się „kolba kukurydzy”?
– Nie, nie… Inny!
– A ten „big black”?
– Nie… ale ten będzie perfekcyjny, o tak, ten!
– Jasne. Zapakować?
Blondynka lekko zmieszana ale łapie się za kostki i mówi:
– Proszę spakować.