-Da. Trzeba kobiecie dać łopatę do odśnieżania.
-
-
Młodego misia wyniosła kra na środek oceanu.
Zapewne maluch by umarł z głodu i chłodu gdyby nie lodołamacz „Arktyka”, który po nim przepłynął.
-
Stirlitz, czy wiecie może, jakiego koloru mam dziś majtki?
– zapytał z kpiącym uśmiechem Mueller.
– Czerwone w białe grochy – odpowiedział bez wahania Stirlitz.
– – Wpadliście! O tym wiedziała tylko rosyjska pianistka! – Niech pan po prostu zapnie rozporek, Gruppenführer, inaczej zaraz wszyscy będą o tym wiedzieć. -
Zakonnica przychodzi do spowiedzi i mówi szeptem:
– Proszę księdza, popełniłam straszny, bardzo ciężki grzech.
– Niech siostra wyzna wszystko szczerze – zachęca kapłan.
– Ale ja się tak okropnie wstydzę…
– Od tego jest konfesjonał, siostro. Proszę mówić.
– No dobrze… Biegałam nago po parku. Ksiądz, słysząc to, załamuje ręce i woła:
– Piekło moja droga, piekło
– Oj, piekło i to jak! – odpowiada siostra. – Bo wpadłam tyłkiem prosto w pokrzywy! -
-
Zbiórka obozowa, trwa wywoływanie listy obecności w poszczególnych patrolach:
– DRUH BORUCH
– NIE MA DRUHA BORUCHA! -
-
-
Do pubu wchodzi trochę pijany facet, zamawia kieliszek wódki i krzyczy na całe gardło:
– Szczęśliwego Nowego Roku!
Barman:
– Zwariował pan? W połowie lutego życzenia noworoczne?
– O cholera, ale żona wścieknie. Jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z Sylwestra. -
Zespół archeologów prowadził wykopaliska na terenie Izraela.
W pewnym momencie natrafili na jaskinię, której ściany zdobiły zagadkowe glify. Wycięli fragment skały i przetransportowali go do instytutu, gdzie przez długie lata tęgie głowy głowiły się nad ich sensem. Podczas wielkiego sympozjum jeden z profesorów przedstawił swoją teorię:
– Pierwszy znak przypomina postać kobiecą, co dowodzi, że ówczesne społeczeństwo było silnie skoncentrowane na rodzinie, a rola matki była kluczowa. Kolejny symbol przywodzi na myśl osła, co sugeruje, że kobiety potrafiły genialnie wykorzystywać siłę pociągową zwierząt. Trzeci piktogram wygląda jak łopata, co wskazuje na zaawansowane umiejętności wytwarzania własnego sprzętu. Dalej widzimy rybę, co oznacza, że plemię to nie polegało tylko na darach ziemi, ale czerpało też zasoby z głębin wód. Ostatni element to gwiazda Dawida, co jednoznacznie łączy to miejsce z kulturą hebrajską. Sala wybuchła entuzjazmem i gromkimi brawami. Nagle z ostatnich rzędów podniósł się pewien staruszek i rzucił:
Na sali zawrzało od oklasków i wiwatów. Jednak z końca sali dobiega głos starszego mężczyzny:
-Co za durnie. Hebrajski odczytuje się przecież od prawej do lewej. Ten napis brzmi: „Szczęśliwa gwiazda kopnęła tę babę w tyłek”. -
Czym się zajmujesz zawodowo?
– Pełnię funkcję menedżera do spraw relacji z klientami.
– A, czyli na co dzień pracujesz z osobami?
– Skądże, pracuję z klientami. -
Zyguś Materzok zagaduje Masztalską, przystając pod jej oknem:
Kaj mocie chłopa, Masztalsko?
– Aaa, wziął kije i poszoł na ryby – odpowiada kobieta.
– A powiedzcie mi, czy on wom już kiedyś coś konkretnego złapoł i do dom przyniósł?
– Roz przyniósł dwa trzewiki – wzdycha Masztalska – ale ino lewe, bo prawe, padoł, że za nic nie chciały brać! -
Holmesie, czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego właściwie mężczyznom tak bardzo podobają się długie kobiece nogi?
To elementarne, Watsonie. Wszystko sprowadza się do czystej fizyki: zgodnie z prawem mechaniki, im dłuższa jest dźwignia, tym mniejszą siłę trzeba do niej przyłożyć, aby osiągnąć pożądany efekt.
-
Zyguś Materzok żali się swojemu kamratowi przy piwie:
Wiesz, Masztalski, ja to mom takiego sztygara, że jak się na mnie porządnie znerwuje, to od razu robi się cały czerwony na pysku!
Masztalski popatrzył na niego z politowaniem, pociągnął łyk piwa i odpowiada: – E tam, Zyguś, to jeszcze nic! Jak mój sztygar się na mnie znerwuje, to ja mam od razu cały czerwony pysk! -
Masztalski wraco po szychcie do dom i już w sieni pyto Maryjka:
– Maryś, oglądałaś mecz?
– Oglądałach – odpowiado baba
– I fto wygroł?
– Wisła dwa do zera.
– A fto strzelił tory, wiesz może?
– Kuźba i Replay.