Ostatnie treści

  • Idąc korytarzem, Stirlitz dostrzegł ogłoszenie o obowiązkowym czynie społecznym.

    – „Wpadłem” – pomyślał błyskawicznie. Skierował się prosto do gabinetu Muellera.
    – Gratuluję panu poczucia humoru – rzucił od progu.– Tak, przyznaję: jestem sowieckim agentem!
    – – Dobra, dobra, Stirlitz… Nie zgrywajcie się. Odmaszerować! Gdy tylko drzwi się zamknęły, Mueller wykręcił numer do Kaltenbrunnera.
    – Nie uwierzysz, co ten nasz poczciwy Stirlitz znowu wymyślił – zaśmiał się do słuchawki.
    – Podał się za szpiega, żeby tylko wymigać się od sprzątania liści w czynie społecznym!

  • Zespół archeologów prowadził wykopaliska na terenie Izraela.

    W pewnym momencie natrafili na jaskinię, której ściany zdobiły zagadkowe glify. Wycięli fragment skały i przetransportowali go do instytutu, gdzie przez długie lata tęgie głowy głowiły się nad ich sensem. Podczas wielkiego sympozjum jeden z profesorów przedstawił swoją teorię:
    – Pierwszy znak przypomina postać kobiecą, co dowodzi, że ówczesne społeczeństwo było silnie skoncentrowane na rodzinie, a rola matki była kluczowa. Kolejny symbol przywodzi na myśl osła, co sugeruje, że kobiety potrafiły genialnie wykorzystywać siłę pociągową zwierząt. Trzeci piktogram wygląda jak łopata, co wskazuje na zaawansowane umiejętności wytwarzania własnego sprzętu. Dalej widzimy rybę, co oznacza, że plemię to nie polegało tylko na darach ziemi, ale czerpało też zasoby z głębin wód. Ostatni element to gwiazda Dawida, co jednoznacznie łączy to miejsce z kulturą hebrajską. Sala wybuchła entuzjazmem i gromkimi brawami. Nagle z ostatnich rzędów podniósł się pewien staruszek i rzucił:
    Na sali zawrzało od oklasków i wiwatów. Jednak z końca sali dobiega głos starszego mężczyzny:
    -Co za durnie. Hebrajski odczytuje się przecież od prawej do lewej. Ten napis brzmi: „Szczęśliwa gwiazda kopnęła tę babę w tyłek”.

  • Pewien proboszcz w niewielkiej parafii od dłuższego czasu zmagał się z problemem wyjątkowo skromnych datków.

    Podczas niedzielnej mszy postanowił zastosować pewien fortel. Przed wyjściem między ławki ogłosił: – Drodzy parafianie, zanim zbiorę ofiarę, mam jedną prośbę. Niech osoba, która ukradła kurczaki z kurnika brata Andrzeja, powstrzyma się dziś od wrzucania pieniędzy do koszyka. Pan Bóg nie chce datków pochodzących od złodzieja! Ksiądz przeszedł przez cały kościół i po raz pierwszy od niepamiętnych czasów każdy obecny, bez wyjątku, dorzucił się do tacy.

  • Zima, wieje silny wiatr, śnieżyca

    A w bacówce żona Górala zaczyna rodzić. Góral zdenerwowany mówi do syna:
    – Jidź po doktora ino szybko, matula rodzi!
    – Ale ojcze – syn na to – na dworze takie zaspy, że nijok nie zdonze.
    – No to będziemy musieli sami dziecko odebrać. Przynieś mi synu lampę i świec, a jo będę dziecioka łapał!
    Jak powiedział tak zrobili. Nagle Baca krzyczy, że już główka i patrzy na pikne dziecko!
    – Mam Syna!
    A za chwile bacowa prze i już nóżki i za chwilkę dziecko na świecie.
    – Mam Córkę! – krzyczy Baca już nieco speszony.
    Odchodzą już od kobiety zając się niemowlętami, a Bacowa znów krzyczeć poczyna i następna główka się ukazuje. Baca tak patrzy i patrzy i mówi do syna.
    – Synu, ty weź to lampę na ścianę skieruj bo te dziecioki jak ćmy do tego światła lecą.

  • Jakie są rodzaje kobiet?

    – Rusałki – ten mnie rusał, tamten rusał.
    – Damy – temu damy, tamtemu damy.
    – Kotki – ten mnie miał, tamten miał.
    – Pobożne – najchętniej leżą krzyżem.
    – Dziecinne – co do rączki, to do buzi.
    – Chemiczne – rozkładają się w temperaturze pokojowej.
    – Partyjne – przyjmują wszystkich członków.
    – Domatorki – byle komu, aby w domu.

  • Idą 3 pijane kobiety po niezłej popijawie o zmroku na cmentarz za potrzebą.

    Widząc to grabarz postanowił wystraszyć kobiety.
    Wyskoczył nagle zza nagrobku.
    Kobiety wystraszone zaczęły uciekać ile sił w nogach.
    Następnego dnia spotykają się mężowie i jeden mówi:
    – Wiecie co? Chyba żona mnie zdradza?
    – Dlaczego pyta kolega?
    – Bo wróciła do domu bez majtek.
    – To nic! Moja wróciła bez majtek cala w kwiatach!
    E tam, mówi trzeci.
    – Moja to wróciła bez majtek, cała w kwiatach i ze wstążką „Nigdy Cię nie zapomnimy, chłopaki z Radomia”

  • Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.

    – Ja chłopaki byłem na Majorce – mówi pierwszy – jaki wypas! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini…
    – A ja byłem w Alpach – mówi drugi – śnieg po pas, narty, a jakie panienki…mmmm
    – No stary a ty gdzie byłeś? – pytają milczącego dotąd trzeciego żaka.
    – Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju, co wy ale ja nie paliłem tego świństwa…

  • Młody porucznik Rżewski, świeżo po wstąpieniu do pułku, został zabrany przez pułkownika na wielki bal w pałacu carskim.

    Dowódca, chcąc wprowadzić podwładnego na salony, pouczył go:
    – Przedstawię was samej imperatorce. Macie ją prosić do tańca i, na litość boską, powiedzcie jej kilka miłych komplementów, żebyście wypadli na człowieka światowego!
    – Jestem absolutnie urzeczony Waszą Wysokością! Muszę przyznać, że Wasza Łaskawość poci się znacznie mniej niż inne grube kobiety w Waszym wieku!

  • W sielankowym, małym miasteczku doszło do zuchwałego włamania do sklepu z artykułami metalowymi.

    – Na miejscu natychmiast zjawia się Sherlock Holmes w towarzystwie doktora Watsona. Po krótkich oględzinach detektyw stwierdza z przekonaniem: – Sprawa jest oczywista, Watsonie. Sprawcą musi być nasz tutejszy fryzjer.
    -Ależ Holmesie, skąd ten nagły wniosek?! – dopytuje zdziwiony doktor.
    – Przecież nie znaleźliśmy żadnych odcisków palców! – To elementarne, mój drogi przyjacielu. Z całego bogatego asortymentu zginęły wyłącznie brzytwy i nożyce.

  • Facet przyszedł do restauracji, zgłodniały jak wilk.

    Zamówił solidny obiad z dwóch dań, a na deser poprosił o dwa pączki. Kelner uwinął się błyskawicznie i po paru chwilach postawił całe zamówienie na stole. Gość przyjrzał się deserowi, zmarszczył brwi i pyta:
    – Panie kelner, a czemu te pączki są jakieś takie mokre?
    Na co kelner ze szczerym uśmiechem:
    – A, bo miałem obie ręce zajęte talerzami i musiałem je nieść pod pachami!